poetyckie-zacisze.pl - portal autorów wierszy. FORUM DYSKUSYJNE
Strona główna

przyjażń z domieszka fizycznosci mozliwe trwałe?


Forum - Strona główna   Dodaj postNapisz post
Założyciel:  
EnigmatycznyDuszek
Enigmatyczny...
--2008.04.26--
Temat: przyjażń z domieszka fizycznosci mozliwe trwałe?

hmmm ostatnio patrząc na świat przyjażń i miłość zastanawia mnie czy jest możliwe cos takiego mieć przyjaciela (tej samej płci) ufac mu a jednoczesnie uwielbiać całować dotykac i nie bójmy sie tego poeiwdziec z podtekste erotycznym?

co wy sądzicie na ten temat ?

i czy takie uczucie może przetrwać? przeciesz fizycznośc namietność tak często niszczy przyjażn?

wadera
wadera
--2008.04.26--
Drogi Duszku, temat faktycznie intrygujący:) Ale ja wiem dlaczego..:) Powiem Ci co o tym myślę... Otóż, sama jestem zdania, że coś takiego jak przyjaźń z domieszką fizyczności jest możliwa... Bo, jak sama napisałaś chodzi o przyjaciółkę, czyli jest to miłość mimo wszystko różna od tej, która może połączyć kobietę z mężczyzną...a z tego co wiem masz chłopaka i jesteście szczęśliwi... więc... zmierzam do tego, że odrobina pociągu fizycznego nie powinna zaszkodzić jeśli:
1. nie jest on dominujący nad przyjaźnią i nie ma ryzyka zatracenia się w miłości i pożądaniu kosztem przyjaźni... czyli przede wszystkim przyjaźń a potem miłość...
2. muszą wszystkie strony o tym wiedzieć i akceptować(!) np. Twój chłopak, chłopak Twojej przyjaciółki też...nic w tajemnicy bo wtedy nie będzie to w porządku:)

Nie uważam żeby było to nie na miejscu. Mnóstwo kobiet mimo, że deklarują swoją hetero seksualność, pomyślała choćby o kobiecie w ten sam sposób jak o mężczyźnie:) Tylko, że nikt o tym nie mówi. Gratuluję odwagi:) pozdrawiam:*:*
Paweł
Paweł
--2008.04.27--
przyjaźń...z domieszką nie jest przyjaźnią to tylko seks z wyrachowaniem i się zmienia w razie potrzeby tu uczucia nie mają znaczenia...
Ordon
Ordon
--2008.04.27--
To jest niestety już wejście w homoseksualizm, a on nie jest czymś ani naturalnym, ani moralnym.
Nie potraktuj mię jako jakiegoś katola, bo wcale nim nie jestem, ale są granice.
EnigmatycznyDuszek
Enigmatyc...
--2008.04.27--
tak tylko ze ja nie uzylam w tym temacie slowa seks a same pocalunki dotyk.... nic wiecej....
Ordon
Ordon
--2008.04.29--
Wiem, przeczytałem.
Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, ponieważ piszesz o podtekście erotycznym, więc niby czemu mam nie rozumieć tego jako homoseksualizm?
Siostrzyczka
--2011.04.09--
Duszku...wszystko jest piękne na co godzą się obie bez zobowiązań osoby
zcibarg
zcibarg
--2011.04.12--
Uczucia krążące wokół osoby, wywołane potrzebą wspólnych rozmów, obecności i nieodpartej chęci przebywania ze sobą, dotykania się i manifestowania nie tylko werbalnie swoich sympatii - mają zawsze podtekst erotyczny. Naturalnie, kiedy dotyczą tej samej płci, budzi się obawa normalności takiego związku. Samo pojęcie normalności kojarzy się z pewnym wzorem zachowań przyjętych, jako wiodące w zbiorowości społecznej. Nie ma wyraźnych zakazów bycia nienormalnym, aczkolwiek świadoma banicja w stan pozanormalny wywołuje piętno inności i szufladkuje związek w niszę zachowań emocjonalnych. Nikt nie widział w naturze, żeby hipopotam wychowywał z krokodylem malutką zebrę, bo natura nie mogła wymyśleć takiego związku. Człowiek posiada inetelekt, zdolność myślenia abstrakcyjnego i wiele innych przymiotów, które w efekcie tworzą sytuacje nieprzewidywalne w obrębie płciowości i nie tylko. Zdjęcie "szczęśliwych" rodziców - Davida Furnisha i jego "żony" Eltona Johna z małym dzieckiem - obiegło cały świat, jednak organizacje rodzinne w Ameryce wymogły na władzach stanowych o zasłonięcie gazety w kioskach i punktach sprzedaży prasy - specjalną folią, zasłaniającą "owoc miłości" homoseksualnego związku. Czyżby liberalna Ameryka wchodziła w mroczny etap konserwatyzmu seksualnego? Stwierdzono ponad wszelką wątpliwość, że takie zdjęcia mogą u dzieci wywołać reakcję nie do przewidzenia. Uczmy się normalności i pewnych typowych sytuacji w stosunkach damsko-męskich. Wybór należy do nas, ale każde odejście od obowiązujących układów spycha nas na margines przyjętej normalności i o tym nie możemy zapomnieć. Nicki Lauda w austryjackim wydaniu "tańca z gwiazdami" ostro zaprotestował przeciwko homoseksualnej parze biorącej udział w turnieju. Wywiązała się zażarta dyskusja na ten temat. Mający 10 lat syn Laudy, spytał go podczas oglądania turnieju, dlaczego pan tańczy z panem, bo on tego jeszcze nigdy nie widział. Taki sposób upubliczniania homoseksualizmu jest bez wątpienia szkodliwy dla bardzo młodych ludzi. Wybory następują w wieku dorosłym i są najczęściej wynikiem obserwacji z dzieciństwa. Nie może dochodzić do takicgh sytuacji, w których osobnik hetero musi się tłumaczyć dlaczego nie jest homoseksualny, bo pewne wzory zachowań przestaną egzystować i wtedy doczekamy się chaosu. Nie starczy dzieci do adopcji dla homoseksualistów, bo osobnicy hetero zostaną wyparci przez inną normalność. Normalnść jest tylko jedna - podobnie, jak prawda. Związki inne niż hetero skazane są na dezaprobatę lub zmowę wymownego milczenia, co oczywiście nie dowodzi, że są zakazane. Musimy myśleć o przyszłości naszej planety w kontekście układów stworzonych przez naturę. Inne myślenie nie rokuje pomyślnego rozwoju cywilizacji. Homoseksualność nie jest występkiem, ale nie może wejść ot tak sobie do ludzkiej mentalności, jako alternatywny program socjalnego rozwoju rodziny. Homoseksualizm nie jest ukierunkowany na tworzenie rodziny - jest stanem zaburzeń emocjonalnych wynikających z - nazwijmy to - inności.
Zwiazki takie, wcześniej, czy później dążą do zakładania rodziny, bo to instynktowny odruch płciowości, dlatego niewinne dotykanie i adoracja osobnika tej samej płci niesie w sobie ryzyko socjalnej niezgodności interesów cywilizacyjnego Homo sapiens. Uczmy się być normalni, bo to jedynie słuszna droga dla zdrowego ciała i umysłu. Skoro wypadło nam "inaczej", to przynajmniej nie udowadniajmy światu, że inaczej oznacza normalnie, i uczmy się akceptowąć nieakceptowalność takich związków, bo to jedyna droga do społecznej koegzysencji i wyrobienia statusu tolerancji na równi z innymi innościami.
zcibarg
zcibarg
--2011.04.13--
Janka, homoseksualizm zapisuje się sam i nie ma uwarunkowań genetycznych. To efekt nagromadzonych frustracji, zwątpień i poszukiwań czegoś, co zastępuje nam ślepą uliczkę zakompleksień w sferze seksualnej.
Eksperymenty szukania innych dróg, gdy ta główna zawodzi.
Homoseksualizmu nie można zaobserwować "z dzieciństwa. Chodziło mi o skrzywienia pojmowania świata oczami dziecka, narażonego na podobne obrazy w dzieciństwie.
Niemieccy socjolodzy są pełni obaw. Berlin został okrzyknięty wylęgarnią niemieckich homoseksualistów, a sprzyja temu homoseksualne lobby w osobie burmistrz Klausa Wowereita, który powiedział o sobie w niemieckim parlamencie: "ich bin Schwul, und das ist auch gut so..." (jestem gejem i to jest dobrze). W najbliższym czasie naukowcy przewidują, że co szósty berlińczyk ma duże "szanse" zostać gejem lub nim zostanie. Akceptacja takiego stanu rzeczy eskaluje zjawisko i modę obowiązującą wśród kręgów sfer politycznych i nie tylko.
Dochodzi do takich kuriozalnych sytuacji, że podczas oficjalnych prezentacji na szczeblu politycznym, w obecności międzynarodowej delegacji dyplomatycznej - spiker zapowiada przez mikrofon: "a oto Klaus Wowereit z małżonką, Joergiem Kubickim... to przecież jest chore... haha ech, Janka, Janka :)
zcibarg
zcibarg
--2011.04.13--
Janka, a gdyby chodziło o bi, to zmienia to coś u Ciebie? haha
Czyli popularna figura zwana "i tu, i tam" hehe ech, Janka, Janka:)


Webmaster: pszpiler@interia.pl
dedykuję Rodzicom