Poznajmy sie.
Forum - Strona główna
Napisz post
|
| Założyciel: |
|
Malutka --2011.01.01-- |
Temat: Poznajmy sie.
Jestem nowa, więc chciałam założyć wątek na którym każdy bedzie mógł powiedziec o sobie kilka słów. Czym sie zajmuje, co liubi i jakie ma noworoczne postanowienia. |
Malutka  --2011.01.01-- |
No to ja pierwsza, mam na imie Marta i jeszcze się uczę. Moje noworoczne postanowienie to pisać wiersze. Piszę już jakiś czas ale wczoraj postanowiłam że będę je publikować w internecie. Nie są doskonałe, to takie moje przemyślenia... |
Malutka  --2011.01.01-- |
Poprawię błędy. I cieszę się ze ktoś się tu wpisał. I naprawdę nie jestem żadną pacynką. A pańskie postanowienie noworoczne? |
 Zocha  --2011.02.16-- |
Może po długim czasie od założenia tu piszę, no ale cóż.
Jestem Nowa.
Wiesz co "DUŻY"?
Myślę, że "MAŁA" ma rację.
Trzeba się trochę poznać, bo ja się czuję..jak by to ując..Nieswojo.
A więc..
Ja mam na imię Paula.
Ale mówią Zocha.
Uczę się i gram w zespole Rockowym "Untamed"
Mimo wielu zajęć poza lekcyjnych i słabości do książek, znajduję czas na pisanie wierszy ;d
Pozdrawiam. |
 Zocha  --2011.03.11-- |
Natalia ;]
Ładnie heh
Do jakiej szkoły chodzisz? |
 Zocha  --2011.03.12-- |
Ja 2 gimnazjum
15 kończe 14 marca xd
Z Prabut, s Ty?
Masz jakieś hobby? |
 Zocha  --2011.03.12-- |
No pewnie pójdziesz na plener w gimnazjum ;]
Co?
A skąd jesteś? |
 Zocha  --2011.03.12-- |
Ja to gram w zespole Rockowym ;]
Teraz moja szkoła film kręci ;d
I też mnie chcą ;d
A od kwietnia mam dawać w szkole korki ;]
Straszne .. |
 Zocha  --2011.03.12-- |
Nie kojarzę ..
No ale luz ;p
Często tak mam ;d
Nie boisz się gimnazjum? |
 Zocha  --2011.03.12-- |
No niestety ..
Wali się nauka na głowę ;[
Pierwszy mieś jest najgorszy, bo kocą ;]
Ja ciągle teraz gadam, ze doba ma tylko 24h
Na 7 do szkoly
Pozniej o 16 na probe
W piątek chce sie isc na dyskoteke szkolena
A jeszcze koledzy i kolezanki sa ;d
A doba ma tylko 24h
Ja jestem z Prabut ;d |
 Zocha  --2011.03.14-- |
Maasz problemy z chłopakiem ? |
 Zocha  --2011.03.16-- |
Kamil:
Nie wiem .. może ...
To zależy z jakich jeszcze Prabut
Z tych kolo Gdanska, czy z tych kolo Warszawy ;] |
 Zocha  --2011.03.19-- |
Aha ..
W podstawówce to jest szał na chłopaków ;d
bynajmniej tak u mnie bylo ;]
Jaką maiałaś średnią na półrocze?
xd |
 Zocha  --2011.03.24-- |
5.4
z 17 przedmiotów ;] |
 Donia51  --2011.03.31-- |
Hej ! też bym chciała się z Wami zapoznać. Troszeczkę starsza jestem od Was, to znaczy mogłabym na dobrą sprawę być Waszą babcią, ale lubię młodych ludzi, którzy mają jakieś zainteresowania np. pisanie wierszy. ja piszę wierszyki rymowane, bo takie mi najlepiej wychodzą. Na takiej prawdziwej poezji pewnie niewiele się znam - pozdrawiam *) |
 Zocha  --2011.04.03-- |
Droga Pani Doniu ..
Skoro mogłaby Pani być naszą babcią, to nie obrazi się Pani jak będę się zwracała "Babuniu" lub "Babciu" będzie mi wygodniej :) |
Siostrzyczka  --2011.04.09-- |
Ewa po 18 przeprowadzkach,18 zmianach pracy,
Teologia,I klasa sportowa w strzelaniu,czeladnik tkactwa artystycznego,nauczycielka W-F-u,katechetka,księgowa,kasjer,magazynier w pomocach naukowych,sprzątaczka w Danii,kwiaciarka,układanie kompozycji z kwiatów sztucznych,maszynopistka,przedstawiciel handlowy,właściciel hurtowni,sprzedawca,wykonawca ozdobnych kartek,torebek i pudełek,wróżka na chatcie...
gitara,rysunek ołówkiem,pierwszy obraz na płótnie w tym roku,geometryczne rzeżby w drewnie,akwarela,amatorsko to wszystko jak wiersze z serca,które pisałam okazjonalnie lub do szuflady...
w zimie łyżwy,latem basen
dorosła córka
14,5 letni pies ze schroniska...
2 rozwody
wreszcie własny kąt
Radość życia...pełną piersią
Czy cokolwiek napiszę powie Wam coś o mnie?
Żyję uczciwie.Z uśmiechem i sercem na dłoni
Wreszcie szczęśliwa...
choć sama...
Wierzę w miłość
taką wszechogarniającą duszę i ciało
wierzę,że ją spotkam
Ewa |
 Zocha  --2011.04.16-- |
Pani Ewo.
Miło,że i Pani tu zawitała :)
Ja jestem Paula ;)
I tak.
Wiara jak widzę, to Pani mocna strona :) |
Siostrzyczka  --2011.04.20-- |
chciałabym dziewczyno...chciałabym :)
a przy okazji
byłoby mi miło,gdyby tu wszyscy zwracali się do mnie po imieniu :))) |
 Zocha  --2011.04.25-- |
Wie Pani, marzenia się spełniają :) |
 allenstein  --2011.05.17-- |
Nazywam się Wojtek Hieronymus Borkowski, urodziłem się 31 stycznia 1963 roku w Iławie. Mam 48 lat i jestem niereformowalny, i reformować się nawet nie chcę. Zawsze byłem osobny, ceniłem sobie niezależność formułowania i wypowiadania myśli. W związku z tym nic mnie na dobrą sprawę w życiu miłego nie spotkało… Nie mam wykształcenia (moja edukacja formalna zatrzymała się na dyplomie technika transportu kolejowego o specjalności ruch i przewozy kolejowe po dwuletniej pomaturalnej kolejówce), nigdzie na dłużej nie pracowałem, moje małżeństwo rozpadło się bardzo szybko, choć jego skutki trwają, a żadna kobieta nie związywała się ze mną na dłużej… Tak więc jestem typem przegranego faceta, który nic w życiu nie osiągnął, a przerżnął je dokładnie… Ale niczego nie żałuję, gdybym miał jeszcze raz zaczynać, to… Może bym mniej pił (od ośmiu lat nie pije żadnego alkoholu, nie palę blantów), może bym staranniej dobierał ludzi wokół siebie. Ale… Wokół mnie jest pustka, jak nieraz nie mam z sobą co zrobić, bo ile można przed kompem czy z książką, to nie mam gdzie pójść… A jakiekolwiek moje znajomości to spoza Olsztyna… Nie mam praktycznie żadnych źródeł utrzymania, jakieś drobne chałtury i przyzwyczajenie do życia. dwa razy do roku problem, gdzie spędzę święta, z kim… I najczęsciej sam z soba, udając , że świat nie ma…Kiedyś miałem wypadek motocyklowy, rozwaliłem się na drzewie, czaszka rozbita, mózg na wierzchu etc. i z prawem jazdy się pożegnałem… nie mówiąc juz, że ze znaczna częścią zdrowia, ale to ja sam i do nikogo nie mam pretensji…
Pisać zacząłem w Liceum… nie wiem nawet którym, bo przez pewien czas chodziłem do LO II im. Gałczyńskiego, skąd mnie wyrzucono za palenie papierosów i picie taniego wina. Później było LO III im Kopernika (oba licea w Olsztynie). Wtedy, przez przypadek trafiłem do takiego kabaretu Rafa, prowadzonego przez niezyjącego juz dziś Wojtka Sobola, który został moim pierwszym i najważniejszym mistrzem i mentorem. Niestety, 20 lat później nasze drogi rozeszły się z powodu… polityki, czego nie moge przeboleć… wtedy zacząłem pisać, najpierw dla kabaretu, później juz na powaznie… taka tam pisanina… o miłości, bo nieszczęśliwie zakochany, o popieprzonym swiecie, o Bogu etc… Takie tam juwenilia… Ale było…czytałem duzo książek. Zafascynowany byłem szczególnie Młodą Polską, Wyspiańskim, Micińskim, a przede wszystkim Przybyszewskim. kiedy przeczytałem “Confiteor”, zwariowałem, chodziłem jak po koksie… W sumie ten krótki manifest Przybyszewskiego zaważył na reszcie mojego życia… Później fascynacja Różewiczem, Bursą, Wojaczkiem… Po maturze za bardzo nie wiedziałem, co z soba zrobić, po długich perturbacjach trafiłem do misyjnego seminarium Duchownego oo werbistów w Pieniężnie, skad mnie wywalono za naruszenie ślubów czystości… Po wyjściu stamtąd imałem się różnych zawodów, ale pisałem… Trafiłem w tym czasie na ostródzkiego poetę Tadka Klabuhna (dziś już zapomnianego, ale zyjącego dzięki Bogu) i ludzi skupionych wokól niego… Teraz on został moim mistrzem i mentorem… Nie wiem, co od niego przejąłem, chyba niewiele, ale na pewno otwartość na wszystko, może podstawy pod myslenie metaforyczne… Czytanie książek z historii i teorii literatury, które mi Tadek podsuwał… On wszystkich piszacych traktował jak swoich rodzonych braci, co czesto obracało się przeciw niemu… zacząłem chodzic do pomaturalnej kolejówki i w kwietniu 1983 po raz pierwszy ujrzałem swój wiersz w prasie, wydrukowany w Gazecie Olsztyńskiej… Po ukończeniu kolejówki rok pracowałem w Szwecji, a później pół roku włóczyłem się po świecie… Było o czym pisać… W 1986 ukazał się moj pierwsszy arkusz poetycki… W latach 80. nawet sporo publikacji w prasie… I tak jakoś… imałem się różnych zawodów, zwiazywałem z róznymi kobietami, najczęściej na krótko, bardzo chciałem byc niezaleznyu, niczego, nikomu nie zawdzięczać… Aha, wazny epizod fascynacji muzyką Black Metal… grałem w zespole o takiej orientacji, pisałem teksty… Wtedy nastapiło moje zetknięcie z okultyzmem… Miałem duzo czasu na czytanie, kiedy pracowałem jako ankieter w Centrum Badania Opinii Społecznej, duzo wtedy podróżowałem. dzis podkreślam, że moimi uniwersytetami były nocne pociagi, dworcowe peony, bufety, poczekalnie, przystanki PKS, autobusy a moimi podrecznikami były gorzka mocna kawa i palone kilogramami papierosy… tak to wygląda… |
|