niestety, jeszcze o plagiacie
Forum - Strona główna
Napisz post
|
| Założyciel: |
|
 zcibarg --2011.12.07-- |
Temat: niestety, jeszcze o plagiacie
Nie wiem, bo zdumiony jestem zuchwałością niektórych... miałem tego nie robić, wpisując pod wierszem stosowny komentarz, ale uznałem, że to za mało za takie niefrasobliwe zrzynanie... poczytajcie, bo ja nie mam wątpliwości... |
 zcibarg  --2011.12.07-- |
wiersz Ines-Ewa
"Szkukałem sercem"
Wiemy, że pragniemy
ale nie rozumiemy
czego się trzymać
jak się sprawować
żeby nie przyszło
na koniec zapłakanie
o świcie wstałem
czułem i kochałem życie
lecz teraz zgadnąć nie mogę
dlaczego smutek
dziwnie pomieszany
oplata mnie
jak woń fiołka
świeżo rozkwitającego
który pomieszał
zmysły me
Ucichł śmiech powoli niedbale
jakby nic złego nie stało się wcale
Dziwne uczucie
dawniej ja marzyłem
szczęśliwy byłem
A dziś ... smutny i czemu?
Precz to narzekanie!
Precz wołam a tu taka cisza
wszędzie i dalekie wspomnienie
radości.
Cóż po łzach
które nie raz po nocy budziły
by oczyścić serce
Bo przecież nie dla fraszki
na pręgierzu życia rozpięty
czekam na pocałunek strachu
który odchodzi i przychodzi
w samotności
by móc odebrać moje kochanie
By wtrącić ciało
w przepaść zapomnianą
która niszczy serce wspomnień
Precz! Precz! strachu
wołam wołaniem miłości
by móc żyć kochać
Życiem Wieczności
Życiem Miłości ...
ines-ewa
Napisz do autora >>
dodany: 2011-12-07, 09:52:04
typ: życie
wyświetleń (56)
głosuj (13)
zcibarg 2011.12.07; 19:43:42
Wiersz mnie urzekł pewnym znajomym stylem i emocjami... myślę sobie... bardzo znajomymi a że jestem w Norwidzie umiłowany i mogę wiersze recytować na pamięć, więc nie szukałem długo, bo "szukałem sercem" tego, którego bardzo lubię...
Proszę porównać:
"Szukając sercem" ines-ewa (fragment)
"Bo przecież nie dla fraszki
na pręgierzu życia rozpięty
czekam na pocałunek strachu"
"Marzenie" Norwid (fragment)
"Bo przecież nie dla fraszek - na pręgierzu życia
Rozpięty - czekam czegoś od całego świata,
Jak policzku od kata."
Oczywiście to tylko fragmencik jest podobny. Twój wiersz, Ines, ma pewien koloryt Norwidowski i nie jest przestępstwem pisać w podobnym stylu. Wiersz napisałaś ciekawy ale jak poszedłem dalej, to zdębiałem niezwykłą podobizną, wręcz oryginałem... :(
"Szukałem sercem" Ines (fragment)
"Dziwne uczucie
dawniej ja marzyłem
szczęśliwy byłem
A dziś ... smutny i czemu?
Precz to narzekanie!
Precz wołam a tu taka cisza
wszędzie i dalekie wspomnienie"
"Marzenie" Norwid (fragment)
"Dziwne uczucia - dawniej ja marzyłem,
Wszystko kochałem, we wszystko wierzyłem,
Szczęśliwy byłem!
A dziś?... smutny - i czemuż! Precz to narzekanie... "
Norwid, "Marzenie" (fragment)- "Jak woń fijołka świeżo rozkwitłego"
"Szukając sercem" Ines (fragment) - "jak woń fiołka świeżo rozkwitającego"
I w tym momencie już przestałem szukać, poczułem się nieszczególnie...
Rozumiałbym spisać od kogoś nieznanego, ale od klasyków i to takiego autoramentu, jak Norwid! Przecież nie tylko ja znam na pamięć wiele jego wierszy... Tysiące ludzi zna i tysiące ludzi codziennie czyta... ech, Ines, nie bardzo to wyszło... :(
Nie mogę przecież postawić punktu za wiersz, który mi się podoba, bo nie spojrzałbym Norwidowi w oczy... niestety... ech :( |
 zcibarg  --2011.12.07-- |
i kolejny...
Ptak Śpiewa
Ptak śpiewa
o poranku
Otwiera serca
głosem swym
Pije ze źródła
świata życie
Ptak śpiewa
o poranku
całe życie
a my słuchamy
o miłości, nadziei, żalu
Ze źródła świata
czerpie siły
głosem budzi nas
by iść przez życie
kochać je
Ptak śpiewa o poranku ...
Dedykowane ...
ines-ewa
Napisz do autora >>
dodany: 2011-11-26, 17:07:44
typ: przyjaźń
wyświetleń (96)
głosuj (12)
zcibarg 2011.12.07; 20:36:21
Ines, proszę Cię przemyśl, czy koniecznie chcesz pisać nie swoje wiersze?
Nie analizuję tego tekstu tylko dlatego, że już nie mam ochoty...
Powiem tylko... Cały Marek Grechuta... i w tytule, i w treści... Przykro mi, ale nie możesz liczyć na pobłażliwość z mojej strony... to co robisz jest niedopuszczalne... Przemyśl to i zrób coś z tym...
Miałem nie tworzyć wątku o plagiacie na forum, bo było by wyjątkowo o czym i na temat... ale przemyślałem, bo działasz również na innych portalach i nie można tego tak zostawć. Dlatego założyłem ten temat.
Dziwię się tylko poetom, że nic nie zauważyli... czasami powierzchowność czytelników w komentarzach jest niewybaczalną niefrasobliwością i co tu dużo mówić... nieznajomością poezji nas otaczającej. |
 grazyna  --2011.12.07-- |
tutaj się zgadzam z Tobą zcibarg, nie komentowałam właśnie bo...
Ty już wszystko napisałeś, |
Dżej dżej  --2011.12.08-- |
Może to reinkarnacja? Umysł ten sam, tylko ciało inne. Tak przejściowo. |
 Tango1722  --2011.12.08-- |
Kambion: Co Ty tutaj -(wodę mącisz)
A jakie to plagiaty ? możesz mi to bliżej wytłumaczyć.
Dobre sobie, co za ludzka złośliwość kąsa jadem zazdrości. |
 Tango1722  --2011.12.08-- |
Lepie włóż -(czapkę niewidkę) i zniknij stąd, albo włóż -(buty siedmiomilowe) i oddal się... |
 Tango1722  --2011.12.08-- |
Jakie tam plagiat? Bo ja go tu nie widzę. |
 Tango1722  --2011.12.08-- |
Jak macie jakieś obiekcje to, ten wiersz mogę całkowicie usunąć , lub go w treści dla słowa zmienić. |
 zcibarg  --2011.12.08-- |
Chyba wszyscy widzą wyraźnie, jak Kraków się konsoliduje w walce ze swoimi urojonymi wrogami... plagiaty, to nic, za niedługo napiszą, że to Norwid zerżnął od Ines... haha a to tylko po to, żeby wykorzystać okazję do swoich prywatnych porachunków. Przecież mają swój portal... to czego tutaj szukają? Zadymy i zemsty, ale zapominają, że prawdziwa zemsta jest rozkoszą bogów, a nie szarych wróbelków kałużowych... hehe :)
Na zaciszu najbardziej normalny jest stan nienormalności, bo wtedy można sobie postrzelać do niektórych. Szkoda mi każdego słowa na takie niskie przepychanki. |
 zcibarg  --2011.12.08-- |
Wzrok Cię nie myli, ale intencje typowe krakowskim obyczajom... cóż, wiadomo, Galicja... bidulki... Księstwo halicko-wołyńskie... kiedyś Kraków aspirował do godności stolicy Galicji a Austria wybrała Lwów i niech im się recę świecą... haha.
Jaki ma związek plagiat Inez z plagiatem Tanga? Taki sam, jak "przypadkowe" asocjacje krakowskich nicków... Kambion, Karwa s 123, Dorian Grey, czy as-karowy, czyli nie ma związku, jak widać, bo to czysty przypadek po prostu... haha :) Przypadek rządzi światem i plagiatami a na działkach w dalszym ciągu nic się nie dzieje... buachacha :) |
 zcibarg  --2011.12.08-- |
Karwas, a kto tam wie, kim jesteś... dałbyś wiarę, że jestem Małym Księciem? Sam w to nie wierzę, a inni jak najbardziej. I ci z Krakau to są nawet pewni... a ja jestem Margerithas z allarte... wiesz, dawny Sagitarius ze Storry tellers... pamiętasz. Mów mi Stefan? Ostatnio utknąłem na poezja.org, pod ksywką Stefan Rewiński haha :) Mówi Ci to cuś? hehe :) |
 zcibarg  --2011.12.08-- |
Wybaczcie panowie z Galicji... mam randkę w okienku ze Zwyczajną i muszę Was opuścić... na wszelki wypadek nie patrzcie, co się wyprawia w okienku, bo przecież nie musicie i Was nie dotyczy... Może w tym czasie oglądnijcie sobie na "Na Wspólnej"... to dużo ciekawsze zajęcie... buachacha :) |
Azja  --2011.12.10-- |
Kambion
wycieczki personalne proszę na priw.
załatwiać |
 zcibarg  --2011.12.10-- |
Nazywajmy rzeczy i osoby po imieniu. Otóż, pisząc o galicji, miełem przede wszystkim na myśli galicję mentalną - biedy jako pewnego ubóstwa myślowego. Dlatego proszę obywatelkę Kambion, czyli Teę Katarzynę Jabberową o nie wkładanie mi w pióro znaczeń, które nie istnieją w moich wywodach. Proszę przeczytać jeszcze raz temat a dopiero potem dodawać wpisy. Tutaj nie chodzi o pana Z. ani "eurosy" (przepraszam, ale nie wiem o co chodzi... to chyba jakieś nowe galicyjskie określenie... może erosy?) ani o osobiste wycieczki pod moim adresem.
Nigdy nie szydziłem z biedy ani z biednych ludzi, bo bieda może wszystkich kiedyś dopaść i wcale nie zapyta się o nazwisko. Podobnie, jak nie należy mylić prostoty z prostactwem - bo to dwa różne pojęcia, że nie wspomnę o prostacie haha :)
Dlatego proszę obywatelkę Katarzynę Kambion Teę Jabberową o odczepienie się wreszcie ode mnie i zajęcie się swoimi sprawami. Tak jej dopomóż Bóg.
A teraz trochę historycznej wiedzy o Galicji za zgodą wszechobecnej wikipedii. haha :)
W przededniu wybuchu wojny największe swobody panowały w autonomicznej Galicji. O sprawach lokalnych decydowały niezależne od Wiednia władze samorządowe, w polskich rękach była oświata, w urzędach dopuszczony był język polski, społeczeństwo bez przeszkód mogło się organizować, a również brać udział w wyborach do władz krajowych i centralnych.
Ale wybory bardzo często były fałszowane, powstało nawet negatywne określenie „wybory galicyjskie"; wyborców pozyskiwano wódką i poczęstunkiem (kiełbasa wyborcza). Galicja była biedna („bieda galicyjska"), traktowana przez Wiedeń jako baza surowcowa. Była krajem rolniczym o najbardziej w monarchii przeludnionej wsi. W dodatku rolnictwo było zacofane, słabo wyposażone w nowoczesne maszyny.
W 1900 r. ok. 60 proc. ludności wiejskiej w wieku powyżej 12 lat było ANALFABETAMI. Obowiązek szkolny obejmował dzieci do 12 roku życia, ale w wielu wypadkach nie był egzekwowany. Bieda była jedną z przyczyn emigracji zarobkowej. Brakuje ścisłych danych, ale oblicza się, że od 1850 r. do 1914 r. wyjechało z Galicji do USA ok. 1 mln emigrantów. Licznie też wyjeżdżali galicyjscy chłopi do prac sezonowych do Niemiec (głównie do Saksonii, stąd określenie „na saksy").
Niestety nic nie wiadomo o poetach galicyjskich. To dosyć ciemny i niezbadany obszar galicyjskiej historii. |
 zcibarg  --2011.12.11-- |
I następny plagiat, przez nowy nick(który z pewnością jest nickiem już tutaj egzystującym pod innym nickiem) niejaki Johny... chciał z nas w okrutny sposób zakpić... haha :
,,Kochać cię bardziej''
im bardziej mnie wyrzucasz
Tym bardziej chcę do Ciebie wrócić
Mówisz że mnie nienawidzisz, a ja bardziej Cię kocham
Nie chcesz mnie, a ja bardziej chcę Ciebie
Kupuję Ci kwiaty, ty rzucasz nimi we mnie
Wiem, że to smutne, ale sprawia, że jestem szczęśliwy
Im bardziej dostałem od Ciebie, tym bardziej to mnie pobudzało
Bo mnie kochasz, i ja kocham Cię mocniej
John
Napisz do autora >>
dodany: 2011-12-11, 18:28:14
typ: miłość
wyświetleń (15)
głosuj (3)
zcibarg 2011.12.11; 18:59:58
Johny, u nas nie ma zrzynania poezji z piosenek, ani zrzynania jakiegokolwiek. Mamy tutaj specjalną komórkę, która w byskawiczny sposób odsiewa szwindel od prawdy. Zerżnąłeś bezczelnie słowa z piosenki Eminema "Love You More"
oto oryginał po angielsku:
the more you, put me through
the more it makes me wanna come back to you
you say you hate me, i just love you more
you dont want me, i just want you more
i buy you flowers
you throw them at me
i know its sad but its making me happy
the more that you slap me,
the more that it turns me on
cuz you love me
and i love you more
i tłumaczenie przez naszych specjalistów:
Bo im bardziej mnie wyrzucasz
Tym bardziej chcę do Ciebie wrócić
Mówisz że mnie nienawidzisz, a ja bardziej Cię kocham
Nie chcesz mnie, a ja bardziej chcę Ciebie
Kupuję Ci kwiaty, ty rzucasz nimi we mnie
Wiem, że to smutne, ale sprawia, że jestem szczęśliwy
Im bardziej dostałem od Ciebie, tym bardziej to mnie pobudzało
Bo mnie kochasz, i ja kocham Cię mocniej
Chyba, że udowodnisz, że to Ty pisałeś słowa do tej piosenki dla Eminema... to Cię przeproszę i razem jeszcze wypijemy piwko, a póki co, to nie rób z nas Aborygenów poezji haha :)
rekrut 2011.12.11; 18:56:48
ciekawie i ładnie, +
Hercjan 2011.12.11; 18:44:01
trudno napisac cos odkrywczego o milosci ale wiersz jest ciekawy
zasłużony + :)
milego wieczoru
♥Assandi♥ 2011.12.11; 18:34:58
http://www.youtube.com/watch?v=zBAuRkKFfq0
do tej piosenki jak ulał+ pozdrawiam
kaja-maja 2011.12.11; 18:33:09
podoba się...w:)+ |
|