 gonzolina  --2008.08.21-- |
hm... powiem tak.... Bóg nie rozwiąże naszych problemów..
sami musimy stoczyć walke z otaczającym nas światem i problemami |
 Paweł  --2008.08.22-- |
to po co są nasze modlitwy...jak w niebie nikt ich nie słyszy.... |
Zakochany...  --2008.10.09-- |
Nie słyszy? Oczywiście , ze słyszy!! Ale to nie tak, ze będzie kierował nami jak marionetkami. On nas prowadzi i wspomaga, a my dostaliśmy wolną wiolę, rozum, sumienie i sami decydujemy. Wiec nie będzie tak, że wieczorem pomodlę się : niech on mnie pokocha, a on jutro wyzna mi miłość. to nasze życie, nasze kłopoty, nasze rozwiązania. Ale wobec tego zapytać można po co się modlić skoro słyszy, ale i tak nic nie zrobi. Otóż po to, no wg mnie przynajmniej to daje wielką ulgę. Ja kiedy mogę uklęknąć, i się 'wygadać', 'wypłakać' przed Nim, Najwspanialszym dostaję takiego powera. Taką psychiczną silę, moc. Takie poczucie, że nie jestem sama, że ktoś mnie gdzieś kocha. I ja mogę Go kochać. |
 pawelet  --2008.10.09-- |
Modlitwa pomaga. Nawet jeśli go nie ma, to i tak nie zaszkodzi się modlić. Wystarczy wierzyć i mieć nadzieję. |
Zakochany...  --2008.10.10-- |
No ale bez sensu jest to co mówisz: nawet jak go nie ma to trzeba mieć wiarę i nadzieję. Wierzyć w coś czego nie ma ? Albo wierzysz, bo On jest, albo nie i Go nie ma. Dla mnie niedopuszczalne jest mieszanie tego i wierzenie nawet jeśli nie ma. |
 pawelet  --2009.03.24-- |
A jesteś pewien na 100%, że Bóg jest? Wiara a pewność, to dwie różne rzeczy. Sam jestem osoba wierzącą. Dla mnie wiara polega na szukaniu Boga. Wierzę, że jest, ale czy oby na pewno?
"I dlatego nieustannie
szukam odpowiedzi na retoryczne pytanie" |
 mgielka  --2009.04.27-- |
Paweł więc szukaj...Nie wiem czy oglądałeś film,,Szkoła uczuć''tam pięknie jest pokazane gdzie szukać Boga.Ja nazwałam Boga swoim,,Przyjacielem".Dzięki wierze potrafię wybaczać,szukać dobra w każdym człowieku i kochać prawdziwa miłością...Czasami zastanawiam się dlaczego na świecie tyle zła i bólu,ale to ludzie tworzą sobie piekło na ziemi...Dlaczego nie zastanawiamy się nad istnieniem Boga, gdy jesteśmy szczęśliwi? tylko wtedy, gdy spotka nas coś złego...Pozdrawiam serdecznie:) |
 Paweł  --2009.06.02-- |
mgielka można i szukać często to robiłem i chyba będę robił to nadal...tylko czemu Bóg mnie nie widzi...może dlatego ze jestem biedny i mało daję na ofiarę.Przepraszam ze dopiero teraz odpisuję... |
bezinka  --2009.06.02-- |
Zrobiłam pierwsza krok do Pana Boga gdy zaszła trwoga Wtedy go ujrzałam gdy żyć już nie chciałam Bóg jednak nie pozwolił mi odejść
nie miałam co dzieciom dać jeść Chciałam zrobić okropny krok
i Pan Bóg zesłał mi ludzi którzy pomogli mi
o życiu przerwaniu Zaznaczam że nikomu o tym nie mowiłam co zamierzałam zrobić ale poprzedniego dnia bardzo o to prosiłam
by pomógł mi w tej sprawie bym miała pracę i dzieciom dać co jeść w kilku miejscach odmówiono mi pomocy i zwątpiłam w Boże jakies tam moce
ale jak to wytłumaczyć taki tok zdarzeń już grały minuty od tragicznego zakończenia Rozlegle do drzwi pukanie ja stałam jak na jakiejś scenie
w drzwiach ujrzałam swoją Mamę kochaną która nie dawała za mąż wyjść za człowieka alkoholika przy nim wysiadła mi moja psychika bo na życie nie dawał a ja powiedziałam ze nie pójdę o pomoc do Mojej Mamy bo nie honor mój by był Powiedziałam że od nikogo łaski nie bede potrzebowała że radę sobie dam nikt nie bedzie mi pomagał a potem moze wymawiał czułam się jak odrzucona ale sen tej nocy Mama miała taki jak sobie zaplanowałam to mi opowiedziała co miałam zrobić i bym tak zrobiła gdyby mnie nie odwiedziła raniutko wyjechała 70 km z wagą 148kg ważyła wtedy nie było jej łatwo! Rekolekcje zamkniete miałam w magdalence wszystko poszło jak z płatka pracę mi załatwiła moja sąsiadka i do dziś Boża moc nade/mna czuwa i dużo mam na to dowodów nawet się śmieje gdy nie mam grosza a ja się śmieję i jestem radosna dzięki Obecnosci Boga nie czekam aż złapie mnie trwoga ja z Bogiem dialog prowadzę wierzę że jest Bóg Dzięki Niemu żyję!Czerpię z niego siłę a cierpienia mam bo tak sobie zasłużyłam gdy w Niego kIEDYŚ nie wierzyłam On wystawia nas na próbę kto próbę przetrzyma
ten wszystko dzięki Bogu ją wytrzyma Dzięki za przeczytanie Moi kochani! |
 Paweł  --2009.06.02-- |
bezinka ...pięknie opisałaś moc Boga... ciebie zauważył w śród tłumów... |
bezinka  --2009.06.02-- |
:))Dziękuję za te słowa które każdego tak pięknie krzepią:))Pan Bóg stawia nam ludzi na naszej drodze i nawet są przekazy od Niego jeśli tylko chcesz ujrzeć słowa Jego zadaj pytanie Panu Bogu i dostaniesz na nie odpowiedz nie musi to być kościół wszędzie Pan Bóg odpowie oczywiście w swoim czasie:))Czy w to wierzysz czy nie ja nawet w wierszach mam odpowiedz np.Mam natchnienie że bedzie dla mnie przekaz i dostaję pięknie dziękuje za każdy przekaz on jest jak drogowskaz który mnie prowadzi Tutaj jast Zacisze jak u Pana Boga za piecem tutaj jest moc i siła Boża Nie jestem fanatyczką Jestem zwyczajna babką he he ale kocham człowieka i w każdym jest coś pięknego i również dobrego Życie nauczyło mnie pokory nie mam w sobie żadnej pychy Jestem poprostu zwykła! wielką nagroda są moje dzieci kochane no każda sroczka swój ogonek chwali ale tak jest wiem że życie trudne jest charaktery różne może to pisanie nie jest takie próżne Myślą jestem że książkę napiszę o swoim zyciu wszystko wypiszę
Przeszłam wiele każdy przechodzi ale wszystko ma swój sens istnienia śmierci jak jedzenia i picia Pisze prosto zwyczajnie abym się nie zapętliła
a potem czegoś nie skończyła Pragne dopiąć wszystko na ostatni guzik bym poczuła ulgę i będe miała luzik heh powiedz jak to jest Chyba haosu nie wprowadzam Mam nadzieje że nikomu swoimi spostrzezeniami nie wadzę i nie przeszkadzam a teraz Cię pozdrawiam cieplutko i dziękuję za wymowę kończę na dzisiaj naszą rozmowę:))Miłych spokojneych senków Wam życzę i mnóstwo dobrych dla każdego życzeń Pa pa do juterka niech ogrzewa cieplutka kołderka:)) |