poetyckie-zacisze.pl - portal autorów wierszy. FORUM DYSKUSYJNE
Strona główna

inteligencja


Forum - Strona główna   Dodaj postNapisz post
Założyciel:  
zcibarg
zcibarg
--2011.11.26--
Temat: inteligencja

Co rozumiecie pod pojęciem - inteligencja? Czy mówiąc o kimś: "to cholernie inteligentna osoba..." nie macie wrażenia, że aby ocenić u kogoś poziom inteligencji trzeba samemu być inteligentnym?
Czy inteligencja, to przywilej ludzi wykształconych, czy może przekaz genetyczny po przodkach?
Spotkałem kiedyś kobietę, która twierdziła, że każdy wysoki mężczyzna jest przystojny(!). Czy nie popełniamy podobnego uogólnienia wobec osób wykształconych, zajmujących eksponowane stanowiska - mówiąc o nich: "to inteligentne osoby"? Czy nie uważacie, że inteligencja nierzadko przeszkadza w kontaktach z ludźmi, uprzedzając ich do osoby inteligentnej i czy w takim wypadku nie wystarczyłaby zwykła empatia, która pozwala się oblec w czyjąś skórę i momentalnie ułatwia porozumienie? Czy musimy być inteligentni, skoro wiedza nie jest jej wymiernikiem, nawet kiedy może skutecznie uruchamić życiową karierę bez bycia inteligentnym ? Do czego wobec tego przydaje się inteligencja i jak powinniśmy z niej korzystać na co dzień?
I co powinniśmy zrobić, żeby rzeczywiście być inteligentni w naszym pojęciu i osób inteligentnych, mogących nas ocenić?
Jaka jest różnica w inteligencji wyuczonej, która po pewnym czasie obnaża płytkość swojego poziomu, od inteligencji wrodzonej - wyssanej z mlekiem matki - która ratuje nas z niejednej życiowej opresji a nawet pomaga skutecznie w sferze uczuć, wspomagana przez przyczółki inteligencji, jak kultura osobista, kreatywność na co dzień i od święta, czy niezwykła fantazja rozbuchana czytelnictwem książek i oglądaniem filmów?
Jestem bardzo ciekawy, co macie do powiedzenia na ten temat i myślę, że będzie świetna okazja ustalić wreszcie prawdę o inteligencji, lub przynajmniej jej uproszczoną definicję.
Zapraszam do dyskusji :)

Azja
--2011.11.27--
Zcibarg bardzo ciekawy temat poruszyłeś, myślę że inteligencję trzeba wyssać z mlekiem matki, nabyta często stroszy piórka ha,ha
Zwyczajna
Zwyczajna
--2011.11.27--
Inteligencja nabyta..... wiedza wpajana z różnych źródeł- ma się nijak- gdy wnętrze danej osoby puste i włada jakimiś mądrościami, wiedzą, informacjami- które owszem są cennym nabytkiem potrzebnym jak najbardziej...ale używane w nieodpowiednich momentach, tematach...pogrążają daną osobę

kiedyś miałam taką koleżankę- która wklepywała informacje na tip top...owszem zdawała egzaminy na dobre oceny... ale wystarczyło że w danej regułce zabrakło jej słowa- legła w gruzach- nie potrafiła zamienić treści z różnych źródeł swoimi słowami...a co za tym szło- matematyka była dla niej abstrakcją- bo tam trzeba głową ruszyć

i nie szkoły, studia świadczą o inteligencji...człowiek albo ją ma- albo nie- nic na siłę!

Mądry temat Czarodzieju
Polimea
Polimea
--2011.11.29--
Oj trudne.. Tym bardziej teraz kiedy mi się myśli mieszają. :P
Osoba inteligentna to taka, której inni nie potrafią zrozumieć. Często tak jest, cóż właściwie tu jest pogrzebany problem porozumiewania. Hm.. inne spojrzenie na świat, może bardziej plastyczne, szersze, poszerzanie horyzontów, dystans do siebie. To jest intelignecja. Jeśli czujemy się mądrzy to znaczy, że nie jesteśmy głupi... :)
grazyna
grazyna
--2011.11.29--
,,kopciuszek dawno przestał grać w inteligencję,
inteligencja już nie bawi się w kopciuszka.,,


Wojciech Młynarski


,,Czym jenerał bez wojska, tym będzie inteligent tam,
gdzie głupców zabraknie.,,

Wacław Berent



,,Boczną uliczką, zaułkiem krętym
idzie pod wiatr ten polski święty
z fortepianem Szopena,,


K.I. Gałczyński


proszę odpowiedzieć co rozumiemy pod pojęciem - inteligencja

tak mało w tym co napisałam, a jednak bardzo dużo :)
Rekin
Rekin
--2011.11.30--
KARWAS

pozwolę sobie wyrazić swoje zdanie, wypisujesz bzdety na forum, czemu to ma służyć i komu, nie wiem.
myślę, że jakieś uzupatorkie wymysły wypisujesz, z tego co znam zibarga od kiedy jestem na zaciszańskim portalu to mogę powiedzieć, że jest człowiekiem inteligiętnym, uczciwym i koleżeńskim,
a treści jakie bezpodstawinie wypisujesz świadczą o jakimś Twoim zacietrzewieniu, maniakalnymi urojeniami. daję sobie płetwy obciąć za zcibarga. już napewno nikomu żadnej krzywdy nie zrobił to człowiek o gołębim sercu.

wyrazy ubolewania nad autorem tego wpisu.
keisyr
keisyr
--2011.11.30--
Karwasie

a dajże sobie spokój z opluwaniem innych....

dosyć już mamy sztucznych afer na naszym portalu

i nie można ranić innych bezpodstawnie.

lepiej skasuj ten wpis kolego. to jest niepoważne z twojej strony.
zcibarg
zcibarg
--2011.11.30--
Karwas, rozumiem Twoje rozczarowanie tematem, bo niewiele masz na temat inteligencji do powiedzenia. Zważ również, że wątek został założony na temat inteligecji, jako ogólnego pojęcia i absolutnie nie dotyczy poziomu mojej inteligencji. Moja inteligencja pozwala mi się domyślać kim jesteś, co wcale mnie do rozmowy z Tobą nie nastraja. Ludzie poprzez to, co mówią, robią, piszą i jak się zachowują, dają również okazję innym do wyciągania wniosków o takich zachowaniach. Ten wątek jest z pewnością nie dla Ciebie, zjawo z banicji. Właśnie teraz dałeś świadectwo swojej inteligencji. Zatem skoro nie masz nic na ten temat do powiedzenia, zachowaj przynajmniej godność(!) i nie mąć tutaj bez potrzeby.
Niestety, wobec Ciebie nie mogą sobie nawet na odrobinę luskusu pozwolić, żeby Cię pozdrowić, bo i tak nie zrozumiesz dlaczego to robię.
Należymy zupełnie do innych światów i spróbuj to przynajmniej tolerować, bo na akceptację nie można liczyć.
♥Assandi♥
♥As...
--2011.12.01--
Witam:)

Z mojego punktu widzenia z inteligencją jest tak: dużo się ją rozwija w sobie czytając ksiązki, ale to nie wszystko. Ja jestem pewna na 100%, że najlepiej ukształtowuje w człowieku inteligencję życie. Doświadczenia, stykanie się z różnymi problemami, mierzenie się z ich trudnością i ciężarem, rozwiązywaniu ich samodzielnie. Bądź z kimś wspólnie to zarazem psychicznie uodparnia człowieka hartuje. Wyrabia w nim spostrzegawczość, wyobraźnię, pomaga w nauce wczucia się w każdą sytuację życiową. Im łatwiej utożsamiamy się przez chwilę w cudzą sytuację życiową, im bardziej potrafimy przewidzieć cudze myśli, zamiary tym większą inteligencją dysponujemy. Bardzo ważne jest u inteligentnych ludzi np. w uwikłaniu przez intrygę umiejętność wychodzenia z takiej sytuacji z klasą i załatwianie spraw poprzez dyplomację z wyczuciem. Oczywiście nie wątpię też w pewną dozę wrodzoną inteligencji w człowieku, ale to już zależy od rodziców od tego czy potrafią ją uzewnętrznić w dziecku, czy nie dzięki pewnym sposobom. Może moja definicja na inteligencję jest jedną z najprostszych, ale jest bardzo fajna. Na co dzień dużo ułatwia, pomaga trafnie podejmować różne decyzje poważne w wybory, bo ćwiczy się w sobie intuicję, na której potem bez obaw można polegać. Pozdrawiam-:)
♥Assandi♥
♥As...
--2011.12.01--
Cwaniactwo to cwaniactwo nie ma nic wspólnego z inteligencją. Natomiast ja tylko przedstawiłam z własnego punktu widzenia definicję inteligencji, ale inteligencja równie dobrze może być ukryta w skromności ludzkiej. Głownie miałam to na myśli w dobrym sensie znaczeniu tego słowa, że im lepiej czlowiek radzi sobie w życiu bez załamania się, depresji tym więcej tej inteligencji posiada. Niekoniecznie musi być cwany, aby wokół się innych ludzi wykorzystywać, ranić. Dzięki inteligencji można też mniej inteligentnym pomagać jak to sprawia satysfakcję. Jeśli piszesz, że każdy inteligentny czlowiek to cwaniak to po prostu dowodem jest to, że tak naprawdę boisz się ludzi inteligentnych?-:)
stokrotka33
--2011.12.01--
Inteligencja (z łacińskiego intelligentia – pojętność), w psychologii – zespół zdolności umysłowych umożliwiających jednostce korzystanie z nabytej wiedzy przy rozwiązywaniu nowych problemów i racjonalnym zachowaniu w różnych sytuacjach życiowych. Wyróżnia się trzy podstawowe formy inteligencji: praktyczną – umiejętność rozwiązywania konkretnych zagadnień; abstrakcyjną – zdolność operowania symbolami i pojęciami; społeczną – umiejętność zachowania się w grupie.

Inteligencję mierzy się tzw. ilorazem inteligencji, który oznacza się skrótem IQ (z angielskeigo – Intelligence Quotient). Iloraz inteligencji badany jest za pomocą specjalnie opracowanych testów.
stokrotka33
--2011.12.01--
Dwadzieścia pięć lat temu, dr Howard Gardner ogłosił teorię, która zmieniła powszechne pojęcie o inteligencji. Stwierdził on, że ludzka psychika i osobowość jest na tyle złożona, że niemożliwym jest pomiar zdolności umysłowych przy użyciu testu IQ czy jakiegokolwiek innego standaryzowanego modelu testowego. Gardner argumentował, że każdy człowiek ma inne predyspozycje psychiczne, a co za tym idzie w jednych dziedzinach będzie radził sobie lepiej, a w innych gorzej.

Andrzej Animucki

Wcześniej powszechnie uważano, że istnieje tylko jeden typ inteligencji, którą się dziedziczy. Dziś większość badaczy jest zdania, że - istnieje wiele różnych typów inteligencji, niezależnych od siebie. Co więcej, każdy z tych typów niesie ze sobą pewne korzyści, ale też i ograniczenia.

Dr Gardner stworzył model ośmiu różnych typów inteligencji: językowo-werbalną, logiczno-matematyczną, przestrzenną, ruchową (niewerbalną), muzyczną, interpersonalną (społeczną), intrapersonalną (wewnętrzną) i przyrodniczą.


Inteligencja językowo-werbalna

Osoba o rozbudowanej inteligencji językowo-werbalnej sprawnie posługuje się językiem mówionym i pisanym. Od najmłodszych lat czyta, pisze i opowiada z łatwością. Nie ma większych trudności z opanowaniem języków obcych. Do tej grupy zaliczają się często pisarze, poeci, tłumacze i mówcy.


Inteligencja logiczno-matematyczna

Osoba posiadająca wysoką inteligencję logiczno-matematyczną jest dobra w rozwiązywaniu problemów logicznych i zadań matematycznych. Lubi rozwiązywać łamigłówki, czytać o odkryciach naukowych i dociekać, na jakich zasadach działają różne rzeczy. Zazwyczaj nie ma też problemów z obsługą skomplikowanych maszyn czy komputerów. Osoby takie, to często wybitni naukowcy.


Inteligencja przestrzenna

Osoba obdarzona inteligencją przestrzenną ma bardzo plastyczną wyobraźnię, myśli obrazami. Z łatwością przychodzi jej układanie klocków czy puzzli. Lubi sztuki plastyczne i fotografię, bardzo dobrze rysuje. Osoby takie zdecydowanie wolą geometrię niż algebrę. W tej grupie najwięcej mamy plastyków, malarzy i rzeźbiarzy.


Inteligencja ruchowa

Osoba z tym typem inteligencji ma dobrą koordynację ruchową i zmysł równowagi. Często zdarza się, że zostaje sportowcem. Mówiąc żywo gestykuluje kreśląc w powietrzu figury, które obrazują jego słowa.


Inteligencja muzyczna

Osoba obdarzona tym typem inteligencji jest bardzo muzykalna i ma dobre poczucie rytmu. Charakterystyczna dla niej jest umiejętność grania "ze słuchu" usłyszanej melodii. Lubi śpiewać i potrafi zapisać muzykę w formie graficznej, nawet nie znając nut. Nic dziwnego, że takie osoby zostają najczęściej kompozytorami i muzykami.


Inteligencja międzyludzka (interpersonalna)

Osoba z wysoką inteligencją interpersonalną potrafi zachować dobre relacje z innymi ludźmi. Jest dobrym słuchaczem, umie czytać mowę ciała, potrafi przejrzeć zamiary nieuczciwych osób. Lubi rozmawiać i pomagać innym, ma często wysokie poczucie empatii. Nauczyciele, adwokaci, sprzedawcy, liderzy religijni i polityczni - wszyscy oni potrzebują dobrze rozwiniętej inteligencji interpersonalnej.


Inteligencja wewnętrzna (intrapersonalna)

Osoba posiadająca rozwiniętą inteligencję intrapersonalną potrafi doskonale analizować różne problemy, jak i samą siebie. Dużo myśli nad swoimi silnymi i słabymi stronami. Często prowadzi dziennik lub pamiętnik i rozważa tajemnice życia. Jest dobrym materiałem na filozofa.


Inteligencja przyrodnicza

Osoba obdarzona tym typem inteligencji ma silne poczucie bycia częścią środowiska przyrodniczego. Lubi przebywać na łonie natury. W swoim domu często trzyma wiele roślin i zwierzęta. Ten typ ludzi najlepiej sprawdza się w pracy ze zwierzętami, ogrodnictwie, rolnictwie.

Rozwijaj swoją inteligencję!

Nauka w szkołach powszechnych skupia się przede wszystkim na rozwoju inteligencji językowej i logiczno-matematycznej. Dzieje się tak, ponieważ system edukacji opiera się głównie na werbalnym przekazie nauczyciela i kładzie silny nacisk na nauczanie przedmiotów ścisłych. Aby zapewnić optymalny rozwój osobom o różnych typach inteligencji, szkoły powinny dążyć do wypracowania programów nauczania pozwalających na różnicowanie treści edukacyjnych w zależności od predyspozycji psychicznych ucznia. Takie zróżnicowanie form przekazywania wiedzy pozwoliłoby uczniom na maksymalne wykorzystanie ich potencjału i większą szansę na rozwój osobisty i sukces w życiu.

Które typy inteligencji są najlepiej rozwinięte u ciebie? W których obszarach czujesz się słabszy/a? Pamiętaj, że każdy z wymienionych przez dra Gardnera typów inteligencji można rozwijać poprzez wykonywanie odpowiednich ćwiczeń.
♥Assandi♥
♥As...
--2011.12.01--
Mi głownie chodzi o inteligencję praktyczną, dzięki Stokrotko33-:) Jeżeli mowa o inteligencji to musi być w parze i w zgodzie z kulturą osobistą. Cwaniactwo to raczej towarzyszy zemście, apatii, wulgarności - po trupach a do celu. Zresztą najlepiej niech się wypowie na temat u mnie przedstawionej definicji inteligencji sam założyciel wątku zcibarg. Ja tylko tak skromnie napisałam co uważam. Każdy ma prawo inaczej odbierać inteligencję. -:)
zcibarg
zcibarg
--2011.12.02--
Teoria inteligencji i jej skutki spędzają sen z powiek wielu analitykom, socjologom, pedagogom i naukowcom rozmaitych dziedzin życia i nauki.
Jest doprawdy o czym pisać, tym bardziej, że na ogół nikt nie przyznaje się do jej braku(!)
Wskaźniki, szablony i wszelkie wyobrażenia o inteligencji, świadczą o złożoności problemu.
i wieloznaczności zjawiska. Tak to już jest w naszym życiu, że prawie na wszystko trzeba sobie zasłużyć. Na inteligencje, na zdrowie, na samochód i cały nowoczesny, elektroniczny anturaż, jak i na domowe obiady, i… ognistą kochankę… :)
Nawet na śmierć trzeba zasłużyć. Pierwszą, początkową fazę inteligencji, trzeba wyssać z „mlekiem matki”. To taki zarodek… rodzaj serum, z którego wylęgają się struktury prawdziwej inteligencji. To budulec przyszłej osobowości, sposobu myślenia, rodzaju dowcipu i radzenie sobie w życiu nie przy pomocy chamstwa, koniunkturalizmu, czy kumoterstwa. Inteligencja, po której jesteśmy codziennie rozpoznawani wśród ludzi. Stały wizerunek bycia kimś. Niestety, nie ma szkół uczących inteligencji, ani nawet z kasy ojca za sprzedaną krowę, nie kupi się jej na bazarach, czy stadionie.
Szczególnie ciężko trzeba pracować nad sobą i systemem zachowań do samego siebie. To jest najtrudniejsze i najważniejsze. Nieustanna kontrola samego siebie, to też pewne faktory, które można wyćwiczyć a nawet podpatrzyć u osób godnych naśladowania. Idealnym stanem nieprzeciętnej inteligencji jest brak takiej kontroli, bo kontrola nie jest konieczna w systemie zachowań pożądanych i społecznie wartościowych. Tej czystej, samorodnej inteligencji jest jeszcze mniej, niż kontrolowanej, którą możemy się swobodnie posługiwać, aczkolwiek pamiętając, że inteligencja z jeszcze wyższego poziomu odsieje skutecznie „ziarna od plew”
Homo sapiens został szczególnie uprzywilejowany przez Naturę. Posiada świadomość, intelekt, zdolność myślenia refleksyjnego i abstrakcyjnego, a przy tym manualnie jest wyposażony w niezwykłą koordynację i precyzję ruchu. Inteligencję możemy każdorazowo analizować w zakresie naszego jej poziomu, bo analiza innych pułapów może nas wyprowadzić z wnioskami na manowce. Z inteligencją jest podobnie, jak z racją. Każdy ma swoją. Jednak zależy kto o niej mówi i zależy kim jest ten, z którym rozmawia i wreszcie - jak mówi, a nawet nierzadko - jak słucha. Inteligencja jest właściwie cechą osobniczą, pozostającą w odosobnieniu od innej inteligencji, innego osobnika. Pojęcie inteligencji zbiorowej nie sprawdza się u ludzi, natomiast mrówki, czy pszczoły wykorzystują swoją inteligencję zbiorową w niesłychanie skuteczny sposób. Logistyczny, orientacyjny i obronny… cdn..
♥Assandi♥
♥As...
--2011.12.02--
Inteligencja międzyludzka (interpersonalna)

Osoba z wysoką inteligencją interpersonalną potrafi zachować dobre relacje z innymi ludźmi. Jest dobrym słuchaczem, umie czytać mowę ciała, potrafi przejrzeć zamiary nieuczciwych osób. Lubi rozmawiać i pomagać innym, ma często wysokie poczucie empatii. Nauczyciele, adwokaci, sprzedawcy, liderzy religijni i polityczni - wszyscy oni potrzebują dobrze rozwiniętej inteligencji interpersonalnej.

Osobiście moją osobowość odzwierciedla ta inteligencja.-:) Nie zamieniłabym jej na żadną inną. Osobiście myślę im więcej a się tej inteligencji z kulturą osobistą wrodzonej tym lepiej. Można też dużo jej zaczerpnąć z obserwacji kiedy ma się bogaty kontakt ze społeczeństwem. Kiedy człowiek potrafi wysłuchać i ze wszystkiego wyciągnąć własne wnioski. Mając swoje niezmienne zasady, reguły w życiu.
stokrotka33
--2011.12.02--
Witam :)
Reasumując te wywody na temat inteligencji...
Niewątpliwie człowiek ma inteligencję zapisaną w genach.
Inteligencję można rozwijać, ale nie można się jej nauczyć.
Myślę, że najcenniejsza jest inteligencja międzyludzka,
w połączeniu z mądrością życiową i kulturą osobistą -
sprawia, że żyjemy w zgodzie ze sobą samym,
swoim sumieniem i dobrych relacjach z innymi ludźmi - co jest w życiu najważniejsze.

Po prostu - albo się jest inteligentnym albo nie.

Pozdrawiam Dyskutujących :)
zcibarg
zcibarg
--2011.12.02--
Dorian Grey... omijam Cię, jak mogę i Ty wiesz dlaczego... nie jesteś w kręgu moich towarzyskich zainteresowań i też wiesz dlaczego, ale Ci odpowiem...
Oczywiście, że trzeba sobie zasłużyć i nie mam tu na myśli służenia na łapach, jak pies... trzeba sobie zasłużyć wszystkim... wyglądem, osobowością, stylem życia, tym, co się sobą reprezentuje... itd...
Myślisz, że każdy jełop ma ognistą kochankę? Unteligentną, wykształconą, piękną i mądrą? To się mylisz. Czy muszę Ci dalej wyjaśniać, czy już pojąłeś? Bo nie mam chęci na dalszą z Tobą konwersację. Zrobiłem wyjątek, bo stworzyłem ten wątek i poczułem się zobligowany. Jeżeli takich spraw nie rozumiesz, to nic na to nie poradzę... aha, tak piszemy te słowa... "spożyj koniak" Zamiast "sporzyj konjak", "sztafaż" zamiast "sztafarz" i jak to opanujesz, to możemy porozmawiać o inteligencji ogólnej, do której zaliczamy również poprawną pisownię.
♥Assandi♥
♥As...
--2011.12.03--
Do zcibarga i do wszystkich tutaj, którzy lubią mnie i nie lubią jednocześnie.-:)

Człowiek inteligentny, kulturalny a nade wszystko wykształcony wysoce powinien posiadać w sobie umiejętność komunikowania się z ludźmi z różnych płaszczyzn i środowisk. Im większą ma łatwość ze znalezieniem z każdym z nich wspólnego języka tym inteligentniejszy. Taki czlowiek nie musi chwalić się wszem i wobec co reprezentuje w sobie, z sobą , bo po prostu to się czuje na odległość. To jest tak niesamowite, że trudno się oderwać od takiej osoby. Ja nie stronię od ludzi wykształconych, wręcz przeciwnie uwielbiam z nimi porozmawiać szczególnie o rzeczach dotyczących postępowi technologii, ale nie lubię rozprażeńców. Ktoś tam coś łyknął i wydaje mu się, że jest Panem i Bogiem zarazem. Dodam jeszcze, że prawdziwy inteligent z łatwością dostosuje się w każdej dyskusji w temacie i w zainteresowaniach ze swoim w każdym wieku rozmówcą. -:)
♥Assandi♥
♥As...
--2011.12.03--
Temat jest super-:) Bardzo chętnie poczytam na temat inteligencji, ale proszę bez żadnych scysji. -:) Pozdrawiam
stokrotka33
--2011.12.03--
Mądrze napisałaś Assandii.
Też tak uważam.
Człowiek inteligentny się nie wywyższa.
Szanuje siebie i innych,
jest skromny, kulturalny, odpowiedzialny.
Pozdrawiam :)
zcibarg
zcibarg
--2011.12.03--
To o czym napisałaś, Assandi, to nic innego, jak empatia, która skutecznie zastępuje inteligencję, tworząc jej dosyć inteligentne pozory...
Umiejętność wczuwania się w czyjeś położenie, identyfikowanie się w sferze uczuć interlokutora, umiejętność słuchania i mówienie podobnym językiem, tworzenie wspólnych cech innego świata innej osoby... to wspaniała cecha, która bardzo skutecznie zastępuje inteligencję, ale samą nią jeszcze nie jest. Wielkiej wymaga od kogoś umiejętności obleczenie się w obcą skórę i nawet myślenie podobnym sposobem i schematami.
Taka interaktywna zdolność oddziaływuje niezwykle sugestywnie na komunikujące się osoby, z tym, że jedna jest biernym jej uczestnikiem a druga wytycza szlak wspólnego porozumienia i dlatego empatycy są znakomitymi terapeutami i psychologami. Naturalnie nie wykluczone, że empatia ściśle jest z inteligencją powiązana, ale mam wrażenie, że czasami ludzie, nie epatujący nadmiarem inteligencji potrafią stworzyć podobny efekt komunikacyjny wobec ludzi niekonicznie nieinteligentnych, co naiwnych i zbyt szczerych, przez co dochodzi do nadużyć wobec niczego nie spodziewającej się ofiary otwarcia sekretów serca i nie tylko. Podobnie jest z inteligencją... użyta w niecnych zamiarach jest w dalszym ciągu definiowana, jako inteligencja, ale nadużywająca znacznie przywilejów, w których jest określona, jako zaprzeczenie działań wykraczających poza jej normalne pojmowanie. :)
♥Assandi♥
♥As...
--2011.12.03--
wazeliniarstwo to nić innego jak lizusostwo, akurat osobiście unikam takich ludzi na dłuższą metę. To co opisałam to sama z siebie. Inteligenty człowiek sugerując w jakiejkolwiek sprawie rozwiązanie/wybór raczej daje możliwość wyboru realizacji drugiej osobie dobrowolnie. Bez sprzeciwu, nacisku. W mądry sposób wyjaśniając dlaczego jeden sposób jest zły, a drugi dobry. A jeżeli się spierać to o konkrety a nie o bzdety. Mądrze opisując i przy tym nikomu nie ubliżając publicznie. Bez poniżania się.
zcibarg
zcibarg
--2011.12.03--
Zawsze podziwiałem prof. Leszka Kołakowskiego... był tak skromny w swojej wielkości, że nie mogłem odejść od telewizora, kiedy mówił do wszystkich i chyba też do siebie... Jego sentencje, to zbiór uniwersalnych mądrości...

"Wydaje się nam, że przeszłość jest naszą własnością. Otóż przeciwnie – to my jesteśmy jej własnością, ponieważ nie jesteśmy w stanie dokonać w niej zmian, ona natomiast wypełnia całość naszego istnienia".

"Księżyc się pokłócił z jajkiem. Kto z nich ciszej milczeć umie. Żem był w piekle zacnym grajkiem. Ucierpiałem na rozumie. Com zarobił pracą w piekle, To straciłem przedtem w raju. Będę śpiewał coraz piękniej O księżycu i o jaju".

I właśnie Leszek Kołakowski zawsze mi imponował niezwyką inteligencją, która zanacznie wykraczała poza ramy swojej definicji.
Kiedy go słuchałem, to czułem się, jak uczeń szkoły podstawowej, który nawet nie zauważył, jak mu powoli opada szczęka zahipnotyzowana krystalicznie czystą inteligencją, która zawarta była nie tylko w tytułach naukowych profesora, jego słowach, ale również z znaczeniu tego, co mówił i jakie to wywoływało skutki u mnie... w moim wyobrażeniu świata i pojmowaniu systemu jego wartości. :)
♥Assandi♥
♥As...
--2011.12.03--
Może masz i rację inteligencją posługują się jak dobrzy tak i źli ludzie, ale trzeba być też dość spostrzegawczym, żeby dobrych ludzi rozpoznać wśród tych złych. Ja empatię/inteligencję jak kto woli posługuję się nią zawsze w uczciwych zamiarach. Może i pada się czasem ofiarą naiwności i łatwowierności, ale nie ma wśród społeczeństwa nieomylnych ludzi. Każdy się mili ucząc na własnych albo cudzych błędach.
♥Assandi♥
♥As...
--2011.12.03--
Mój wniosek z dyskusji to taki, że inteligencja Waszym zdaniem jest bronią do walki- wojny? Przypomina uprawianie boksu na ringu. Czyli inteligencja jest jak kij,który ma dwa końce? I tylko od nas zależy, którego końca użyjemy? Ja jestem za dobrym końcem inteligencji.-:) Pozdrawiam i dziękuję za uwagę.
zcibarg
zcibarg
--2011.12.03--
W związku ze złożonością zjawiska inteligencji, trzeba ją pojmować nie w zakresie mądrości, lecz jako dosyć częste jej towarzyszenie.
„Mądrość w najwęższym znaczeniu, to umiejętność podejmowania uzasadnionych decyzji, które w dłuższej perspektywie przynoszą pozytywne rezultaty. W innym ujęciu można powiedzieć, że mądrość to umiejętność praktycznego wykorzystywania posiadanej wiedzy i doświadczenia i w tym sensie można np. mówić o mądrości nauczyciela, który wykorzystując swoją wiedzę pedagogiczną radzi sobie z kształceniem niesfornego ucznia, czy mądrości szefa, który w oparciu o posiadaną wiedzę fachową i praktyczną znajomość stosunków międzyludzkich skutecznie zarządza wieloosobowym personelem.
W głębszym sensie, często stosowanym w różnych religiach, mądrość oznacza zdolność do działania nacechowanego głębokim, emocjonalnym zaangażowaniem, zwiększającego w długiej perspektywie czasowej nie tylko dobro własne, ale też dobro ogólne. W tym sensie używa się tego terminu w takich zwrotach jak np. mądrość życiowa, czy mądrość rodzicielska.
W obu tych znaczeniach mądrość wymaga nie tylko samej wiedzy, lecz także szeregu predyspozycji psychicznych, ale też duchowych i etycznych, takich jak:
umiejętność oceniania spraw z jak najszerszej i możliwie jak najbardziej obiektywnej perspektywy;
umiejętność panowania nad własnymi emocjami i popędami;
posiadanie sprawnego mechanizmu psychicznego podejmowania decyzji.”

Zatem kiedy wykonamy działanie matematyczne np.
inteligencja = osobiste predyspozycje + mądrość + wiedza + styl życia + interaktywność społeczna + empatia + etyka + moralność + szlachetność + wspaniałomyślność + powstrzymanie toksycznych emocji + szacunek do „współplemieniców” + predyspozycje wykorzystania inteligencji w życiu w jej najszlachetniejszej formie i intencjach + świecenie przykładem dla innych + obiektywizm + i + i + i +… to okazuje się, że to nie jest tak, jak w przypadku działania: „dziecko = pożar + zapałki, bo „dziecko + zapałki = pożar.
Każdy z wymienionych faktorów w działaniu matematycznym na inteligencje, może właściwie występować autonomicznie bez związku z inteligencją i dawać jej „łudzące pozory…”. Ale, ale… prawdziwa inteligencja nie da się tak łatwo wymanewrować. Im więcej takich faktorów skupiamy w sobie, tym bardziej jesteśmy w stanie odsiać jej niekompletność, od mirażu jej inscenizacji. Dlatego poziom inteligencji w znacznym stopniu zależy od kompletności jej zdefiniowanych ingrediencji.
♥Assandi♥
♥As...
--2011.12.03--
To kto ma tu więcej swoich racji CI po stronie wojowniczej przy końcu kija czy Ci po stronie pokojowej w inteligencji? Pytam, bo mętlik w głowie mi się pojawia. Widzę, że bardzo łatwo popaść w skrajność tak czytając. Inteligencję trudno jest sprecyzować podobnie jak np. w człowieku znaleźć ideał pod każdym względem. Wiem, że jest to niemożliwe, bo nie ma ludzi doskonałych na 100% pod każdym względem. Nie wiem tylko kto ma więcej racji? Bo ja np. nie mam ochoty zmieniać się wbrew swojej woli. Pozdrawiam-:)
Wspomnienie
Wspomnienie
--2011.12.03--
Witam,
Pozwolę sobie na kilka słów. Inteligencja według mnie to świadomość własnego Ja, własnej zdolności umysłowej. Pojęcie strasznie trudne do zdefiniowania, niezwykle subiektywne. Myślę, że tak bez definicji i zabaw w eksperta, inteligencja to jak gra na instrumencie muzycznym... Niektórzy grają z nut, inni ze słuchu, są tacy co myślą, że umieją grać i tacy którzy nie grają, bo wiedzą, że nie umieją i wreszcie ci, którzy patrzą jak grają inni z nieokreślonym wyrazem twarzy...:) pozdrawiam ciepło.
zcibarg
zcibarg
--2011.12.03--
ha, kompletność Twojej wiedzy o inteligencji, Wspomnienie i świetna jej muzyczna personifikacja, uzmysłowiły mi, że definicję o inteligencji można znacznie uprościć... nie pozbawiając jej nieogarniętej nieskończoności znaczeń... haha
Wszyscy tutaj pięknie piszą o inteligencji i mam sporą satysfakcję z tak szerokiego grona dyskutantów i merytorycznej wiedzy na temat inteligencji, która wymyka się nawet najlepszym jej analitykom :)
stokrotka33
--2011.12.03--
Fajne porównanie, Wspomnienie :)
stokrotka33
--2011.12.03--
"Człowiek inteligentny"
Jak niewiele czasem potrzeba, żeby nas zadowolić! Oto widzimy człowieka małostkowego, śmiesznego, przy tym na­wet nie specjalnie zorientowanego w rzeczywistości, mającego „swoje” przesądy i złudzenia, nie grzeszącego trzeź­wością – i mimo tych wszystkich niedoskonałości (występujących pojedynczo lub razem, w najróżniejszych konfiguracjach), gotowi jesteśmy jeszcze zakrzyknąć: to jednak człowiek inteligentny! Oczywiście nie wchodzi w grę całkowite odkupienie, wszelako rekompensata kryjąca się w owym „jednak” może (i powinna) zastanawiać. Cóż takiego cenimy w tak zwanej inteligencji, kim jest osławiony „człowiek inteligentny”?

Jak w przypadku większości komunałów, na nic zdadzą się tu słownikowe definicje. Trzeba odwołać się raczej do po­tocznego, sytuacyjnego użycia słów – do sytuacji, w których mawiamy: „inteligentny”, „inteligentna”, „in­te­li­gen­t­nie” itd. Czytelnicy, którzy – w taki czy inny sposób – zetknęli się na przykład z instytucjami szkolnictwa wyż­sze­go, z pewnością poczują znajomy dreszczyk na dźwięk formuły: „inteligentny student”. Inteligentny student na zaję­ciach odzywa się często, ale ich nie „zagaduje”, stawia „sensowne” pytania, nawet, jeśli zdarzyło mu się nie prze­czytać zadanego tekstu. Same te pytania należą, rzecz jasna, do gatunku pytań inteligentnych i wiążą się z wąt­pli­wościami szczególnego typu – wątpliwości (zwłaszcza pewnego typu) świadczą wszak najlepiej o inteligencji, w tym przypadku niemal tożsamej z „żywością umysłu”. W dziedzinie nauk humanistycznych uprzywilejowaną grupę py­tań inteligentnych stanowią pytania dotyczące tzw. „sprzeczności performatywnej”. Inteligentny student nie omieszka, omawiając jakąś koncepcję, zaznaczyć, że jej tezy powinny stosować się również do niej samej; a że z re­guły takie zwrotne odniesienie nastręcza trudności, cała grupa rozumie, że autor został „zagięty”. Umiejętność „za­ginania” należy do najlepiej rozwiniętych u inteligentnego studenta, podobnie jak umiejętność „przypierania do mu­ru”, na przykład pytaniem: „a skąd to wiadomo?”. Każda teza musi w końcu obnażyć przed nim swą arbi­tral­ność i bezpodstawność. I chwała mu za to, albowiem – powiedzmy to bez cienia ironii – inteligentni studenci są o­sto­ją życia akademickiego. W ogóle dobrze jest móc pogadać z inteligentnym człowiekiem („inteligentna dys­ku­sja”), obejrzeć czasem inteligentny film, przeczytać inteligentny artykuł itd.

A więc – w czym problem? Otóż mimo wszystko czujemy, że samo słowo sugeruje już pewnego rodzaju ustęp­stwo albo kompromis, rezygnację ze zbyt wygórowanych aspiracji czy wymagań. Inteligentny film jest w pewnym sen­sie „tylko”, „zaledwie” inteligentny – nie będąc pospolitą hollywoodzką szmirą, dodatkiem do popkornu i sys­temu dolby-stereo, nie może też właściwie pretendować do miana dzieła sztuki; opowiada historię jedynie trochę bardziej skomplikowaną i trochę mniej jednoznaczną, w paru miejscach zawiesza osąd, nie podaje skrajnie uproszczonych wyjaśnień i nie moralizuje w sposób przesadny. Inteligentny film „pobudza nas do refleksji”, ale tylko przez chwilę, zasadniczo bowiem nie mówi nam nic, o czym byśmy już wcześniej nie wiedzieli – zakładając, że nie jesteśmy całkowitymi tępakami. O tyle też, mimo pewnych pozorów, nie różni się jakościowo od produkcji, które instynktownie uznajemy za zdecydowanie zbyt tandetne jak na nasz gust.

Ów pozór, roztaczany właśnie przez inteligencję, może okazać się fatalną pułapką w momencie, gdy w pełni mu ulegniemy. Nieprzypadkowo entuzjaści filmów inteligentnych często uznają dzieła rzeczywiście wielkie za „wydumane” i „dziwaczne” atrakcje dla snobów. Tak samo zwolennicy inteligentnej publicystyki tracą w końcu wszelki zapał do naprawdę poważnych lektur, zadowalając się w gruncie rzeczy byle czym, to znaczy – najczęściej – każdym dyskursem, byle nie popadającym w „skrajności”, „wyważonym” i „dostrzegającym przeciwne racje” (tu „człowiek inteligentny” – zarówno w przypadku autora, jak i czytelnika – staje się synonimem „człowieka rozsądnego”). Tymczasem wszystko, co budzi zachwyt i faktycznie daje do myślenia, sytuuje się zdecydowanie powyżej tego elementarnego poziomu. Film genialny ma się do „filmu inteligentnego” tak, jak dobre Bordeaux do pospolitej Sophii. Inteligentny artykuł pobudza na takiej samej zasadzie, jak poobiedni spacer: krew zaczyna krążyć nieco szybciej, ale też szybko wracamy do stanu wyjściowego, podczas gdy lektura rzeczywiście przenikliwego tekstu grozi zawałem serca. Nawet inteligentny student, bez którego akademia dawno by przepadła, budzi owo niejasne poczucie niedosytu. Jeszcze jeden wysiłek! – chciałoby się rzucić. Również za cenę niezrozumiałości, ryzykując śmieszność, warto czasem zrezygnować z inteligentnych, podchwytliwych pytań, by przebić się do... – no właśnie, do czego?

Tradycyjnie zwykło się przeciwstawiać inteligencję – jako zdolność czysto „techniczną”, przysługującą być może nawet automatom – w pełni ludzkiej i godnej najwyższego szacunku Mądrości. Obrońcy tej ostatniej wskazują na bezduszny, „kombinatoryczny” charakter inteligencji, nieprzypadkowo dającej się kwantyfikować dzięki odpowiednio ułożonym testom. Co bardziej krytyczni wspomną może nawet o istotnym związku między owym poszukiwaniem odpowiedniego „współczynnika” a zasadniczą tendencją naszej epoki, sprowadzającej wszystkie zjawiska do czegoś policzalnego. Otóż właśnie z tą „humanistyczną” krytyką należy się rozstać, aby dotrzeć do sedna sprawy. Skądinąd nie jest wcale pewne, czy tzw. testy na inteligencję mierzą wyłącznie czysto techniczne, kombinatoryczne zdolności – a nie, na przykład, również pewien zasób wiedzy. To odrębna kwestia – niech ją rozstrzygają specjaliści od owych testów. Przede wszystkim jednak, gdy mówimy o inteligencji i człowieku inteligentnym, zazwyczaj nie mamy przecież na myśli żadnych „algorytmicznych” funkcji umysłu – idzie tu o pewien „zmysł” raczej niż o moc obliczeniową. Dlatego właśnie co i rusz słychać o różnych rodzajach inteligencji – przede wszystkim o „inteligencji emocjonalnej”, ale też innych, bardziej cząstkowych, lokalnych jej przejawach: od inteligencji społecznej do inteligencji seksualnej, muzycznej itp.

Postawmy sprawę jasno: chodzi o to, by przezwyciężyć człowieka inteligentnego (także, a może przede wszystkim, w sobie samym). Zadania tego nie należy jednak zbytnio sobie upraszczać, sprowadzając inteligencję do banalnej postaci „ilorazu”, nawet z uzupełnieniem w postaci aspektu „emocjonalnego”. Wiadomo, że człowiek, który wykazuje nieprzeciętną umiejętność wnioskowania czy kojarzenia w sytuacji testowej, może okazać się o wiele bardziej nieudolny w „naturalnych” warunkach – choćby ze względu na ideologiczne fiksacje, nieraz skutecznie blokujące elementarne procesy umysłowe. Wszelako również takiego „zafiksowanego” człowieka w pewnych okolicznościach będziemy skłonni uznać za osobę niepozbawioną tajemniczego „zmysłu” inteligencji.

Wracając do wspomnianego już przykładu – film inteligentny jest nie tylko „dobrze zrobiony”; tu nie wystarczy technika – potrzeba jeszcze pewnej subtelności, roztaczającej pozór myślenia. Otóż związek humanistycznej „mądrości” z myśleniem niestety jest równie pozorny. W istocie owa mądrość, tradycyjna depozytariuszka „współczynnika humanistycznego”, stanowi jedynie dopełnienie inteligencji w rozumieniu „sprawności technicznej”, której się przeciwstawia trochę na takiej zasadzie, na jakiej „umysł humanistyczny” przeciwstawia się „umysłowi ścisłemu”. Z jednej strony sprawni technicy pozbawieni ducha, z drugiej – obrońcy kultury i wartości, na których spoczywa obowiązek uświadamiania innym „ważnych, głębokich problemów”.

Jak przekroczyć człowieka inteligentnego, wykraczając jednocześnie poza tę fałszywą, wręcz szkodliwą alternatywę? Człowiek inteligentny nie jest wszak automatem, czujemy do niego wiele (zbyt wiele) sympatii – tak jak niezbyt sympatyczny jest nam właśnie pobożny dyskurs „mądrościowy”. Każdy z nas bywa człowiekiem inteligentnym – ale czy czasem nie stać nas również na coś więcej? Można oczywiście próbować sporów definicyjnych i szukać formuły „prawdziwej” inteligencji – takiej, która wykluczałaby na przykład resentyment albo hołdowanie przesądom pewnego rodzaju. Taką inteligencją moglibyśmy się w zasadzie zadowolić, ale i wtedy czulibyśmy chyba pewien niedosyt. Rozumiemy bowiem, że między inteligencją a myśleniem godnym tego miana (skądinąd nie zawsze będącym domeną „ludzi myślących”) zachodzi pewna istotna, choć prawie niedostrzegalna różnica. Zarysowuje się ona na samej granicy ich nierozróżnialności – tej samej być może, która oddziela inteligentną ironię od (czasem rubasznego) humoru. Ironia jest bronią człowieka inteligentnego, właściwą mu strategią, podszytą, mimo wszystko, pewnego rodzaju niemocą, owszem – zaczepną, ale w swej zaczepności wciąż jakby reaktywną i (może zwłaszcza dziś) zasadniczo nietwórczą. Czasem trzeba olbrzymiego wysiłku, by wyrzec się ironii i wznieść się na poziom humoru, będącego „aktywnym zapomnieniem”, uwolnieniem mocy, czystą erupcją – bez żadnych ukośnych spojrzeń'.
zcibarg
zcibarg
--2011.12.03--
Stokrotka udowodniła wieloznaczność pojęcia inteligencji i pokazała, jak niewyczerpalne są przykłady jej istnienia... Pracowite są Stokrotki... niesłychanie... :) a przy takim czytaniu zawsze znajdzie się coś, czego nie słyszeliśmy, albo przegapiliśmy, albo nie rozumieliśmy i dlatego tak cenna jest każda linijka Waszych przemyśleń i zasłyszeń... :)
stokrotka33
--2011.12.03--
Czym różni się inteligencja od mądrości?

'Pojęcie „inteligencja" jest słabo zdefiniowane. Istnieje kilkaset definicji inteligencji - jedna z nich mówi, że inteligencja to to, co mierzą testy na inteligencję. Szerzej pojmowana - to zdolność jednostki do uczenia się, wyciągania wniosków, korelowania faktów i rozwiązywania nowych problemów. Nie jest prawdą, że inteligencja jest wyłącznie wrodzona, choć wrodzone uwarunkowania mają tu wkład rzędu 60-70%. To jednak oznacza, że w zależności od warunków zewnętrznych osoba o średnich wrodzonych właściwościach może jednak rozwinąć inteligencję wyraźnie ponad przeciętność, jak również odwrotnie - przy uwarunkowaniach niekorzystnych osoba o znakomitych uwarunkowaniach wrodzonych może pozostać jedynie średnio inteligentną. Uważa się, że testy bezsłowne (np. matrycowe) w większym stopniu mierzą inteligencję „czystą" (czytaj wrodzoną), a słowne - nabytą („skrystalizowaną"). Inteligencja oczywiście koreluje z wiedzą i tzw. mądrością - choć pojęcie „mądrość" jest tylko trochę mniej mętne niż „inteligencja". Mądrość można traktować jak pewien bagaż życiowych doświadczeń i różnego typu wiedzy, pozwalający przewidywać, podejmować trafne decyzje, unikać niebezpieczeństw itd. Aby ktoś uchodził za mądrego, musi oczywiście prezentować określony poziom inteligencji, jednak te 2 pojęcia tylko częściowo się nakładają.

Inteligencja koreluje z ilością lat nauki szkolnej, ze stopniami w szkole (ale już nie na uczelni wyższej), a jej poszczególne składowe korelują ze sobą - są to jednak korelacje, a nie związki przyczynowo-skutkowe. Trudno więc jednoznacznie powiedzieć, czy ilość lat przebytej nauki wynika z tego, że człowiek jest bardziej inteligentny i łatwiej się uczy, czy też może odwrotnie - więcej lat się uczył, nabywał wiedzę, doświadczenie, stąd wzrosła jego inteligencja. Nie ulega wątpliwości, że dochodzą tu do głosu dodatkowe uwarunkowania osobowościowe - ambicja, pracowitość, ciekawość świata, obiektywne możliwości kształcenia, itd. Oczywiście jest bardziej prawdopodobne, że profesorem zostanie osoba o IQ 120-130 niż że dokona tego osoba o IQ 100.

Czy osoba o IQ 120 jest 2 razy bardziej inteligentna niż osoba o IQ 60? Nie. Pewne działania matematyczne są całkowicie nieuprawnione. Inteligencja zasadniczo ma tzw. rozkład normalny - to oznacza, że więcej ludzi ma inteligencję średnią (czyli między 85 a 115) niż wysoką lub niską. Ale to nie oznacza, że pierwsza osoba jest 2-krotnie „inteligentniejsza" czy „mądrzejsza" od drugiej.

Wysoka inteligencja nie gwarantuje sukcesów, ułatwia je jednak - przynajmniej w dziedzinach akademickich oraz innych, wymagających „główkowania". Podstawowy poziom inteligencji ustala się już ok. 4 roku życia, jednak później nadal można kształtować i rozwijać inteligencję. Z wiekiem powoli obniża się inteligencja „czysta", jednak rośnie „skrystalizowana" - wynikająca z doświadczenia życiowego, zapamiętanych faktów, itd.

Dziś wiadomo już, że nie istnieje monolit o nazwie „inteligencja". Niezrozumienie tego podstawowego faktu prowadzi z jednej strony do obiecywania złotych gór i opowiadania niestworzonych historii („nasza muzyka relaksacyjna podniesie twoje IQ", albo „buddyjscy mnisi medytujący całe życie mają niezwykle wysoki iloraz inteligencji"), z drugiej strony do równie nieuzasadnionego negowania możliwości wpływu na inteligencję w ogóle („nie będę nad tym główkował, bo po prostu nie jestem dość inteligentny"). Na inteligencję składa się wiele cech - szybkość kojarzenia, pamięć, myślenie abstrakcyjne, wiedza, oczytanie, a nawet nie uwzględniane w tradycyjnych testach na inteligencję zdolności empatyczne (stąd koncepcje inteligencji emocjonalnej) i wiele innych. Na uzyskiwane w testach na inteligencję wyniki bardzo duży wpływ ma trening - stąd niektórzy badacze postulują, by przed właściwym testem badany mógł wcześniej potrenować (co zredukowałoby też niekiedy paraliżujący stres - inteligencja budzi wszak olbrzymie emocje, a każdy chciałby uchodzić za jak najinteligentniejszego). Niektórzy mówią też o ściślej określonych rodzajach inteligencji - np. inteligencji ruchowej, inteligencji matematycznej, inteligencji muzycznej itp. W takich przypadkach słowo „inteligencja" zaczyna się jednak nakładać znaczeniowo ze słowem „talent". Stąd kilka dekad temu ludzi o wysokim IQ nazywano „utalentowanymi", co jest jednak nieporozumieniem. Można być przycież geniuszem muzycznym i zarazem osobą upośledzoną umysłowo.

Inteligencja wpływa na nasze życie, ale z pewnością nie decyduje o szczęśliwym i spełnionym życiu. Pamietajmy o tym zawsze - niezależnie czy uważamy się za wybitnie inteligentnych, czy bardzo przeciętnych w tym zakresie'.
grazyna
grazyna
--2011.12.03--
,,Inteligencja nie polega na tym, że się błędów nie robi,
lecz na tym, że szybko się je naprawia,,

* * *

,,Inteligencja jest przyprawą, która z najpospolitszych rzeczy robi się cuda,,

* * *

,,Żadna, największa wiedza nie zastąpi braku inteligencji,,

* * *

,,Tam, gdzie występuje deficyt inteligencji, dochodzi do superaty chamstwa,,
stokrotka33
--2011.12.03--
Otóż to, Grażynko.
zcibarg
zcibarg
--2011.12.03--
I kilka sentencji... za pomysłem Grażyny :)


Albert Einstein

Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja, jest to, że się z nami nie kontaktują.

Ambrose Bierce

Inteligencja jest to choroba umysłowa - na szczęście mało rozpowszechniona.

Stanisław Jerzy Lec

Czy nagie kobiety są inteligentne?


Éric-Emmanuel Schmitt

Jeżeli będę zajmował się tym, co myślą głupcy, nie będę miał czasu na to, o czym myślą ludzie inteligentni


Emil Cioran

We Francji wystarczy być bezczelnym, by zdobyć reputację człowieka inteligentnego i dowcipnego.

Stanisław Jerzy Lec

Dialog półinteligentów równa się monologowi ćwierćinteligenta.


Henri Bergson

Być inteligentnym, to bardzo męczące.


Albert Einstein

Spryt zastępuje u głupca inteligencję.


Zcibarg

inteligentna żona tym się chlubi - daje tak, jak mąż jej lubi

Zcibarg

Inteligentana żona jest dla męża, jak kamizelka ratunkowa w rwącym potoku życia. Inteligentny mąż zaś, jak mętna woda, w której najlepiej pływa się bez... kamizelki.

Zcibarg

Dlaczego inteligentne kobiety rozbierają się przy mężczyźnie prawie zawsze przy pełnym oświetleniu? Bo wtedy na własne oczy mogą się przekonać o rozmiarach męskiej inteligencji.
valium
valium
--2011.12.04--
Jedną rzecz można powiedzieć o inteligencji na pewno.

Inteligencja to coś co nie istnieje.

A dlaczego?
Gdyż ma niezliczenie wiele postaci, podobnie jak ideał.
stokrotka33
--2011.12.04--
Kilka myśli odnośnie inteligencji:

"Przesadny krytycyzm, który jest przykrywką minimalizmu duchowego, a nie wnikliwej inteligencji - jak niektórzy myślą - to wielkie niebezpieczeństwo osobiste i społeczne" - Stefan kard. Wyszyński

"Najważniejsze w życiu nie jest kapitalizowanie naszych osiągnięć. To potrafi nawet głupiec. Najważniejsze jest w życiu czerpanie korzyści z porażek. Umiejętność ta wymaga inteligencji i odróżnia głupca od mędrca" - William Bolitho

"Taniec jest jedną z najdoskonalszych form kontaktu z nieskończoną inteligencją" - Paulo Coelho

"Mens agitat molem - duch porusza materię; pierwiastek duchowy ożywia wszechświat" (określenie przewagi inteligencji, rozumu nad materią) - Wergiliusz

"Bez inteligencji nie ma ogłady" - Oscar Wilde
stokrotka33
--2011.12.04--
Co decyduje o inteligencji?

Najnowsze badania sugerują, że o inteligencji człowieka decyduje mielina, czyli istota biała pokrywająca aksony. Co więcej, jej jakość jest w dużej mierze determinowana genetycznie, co oznacza, że inteligencja jest częściowo dziedziczona.
Mielina działa jak izolacja w kablu elektrycznym, nie dopuszcza do wycieku sygnałów elektrycznych i przyspiesza ich podróż. Im ma ona lepszą jakość, tym szybciej wędrują sygnały.
Badania jakości mieliny można przeprowadzić za pomocą stosunkowo nowej technologii obrazowania tensora dyfuzji (DTI).
Paul Thompson i jego zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles przeprowadzili skany DTI mózgów 92 par bliźniąt jedno- i dwujajowych. Znaleźli dowody na silną korelację pomiędzy jakością białej materii a wynikami w standardowych testach na inteligencję.
Wyniki zespołu z UCLA chwalą inni eksperci, którzy przyznają, że być może znaleziono odpowiedź na pytanie o to, co ma decydujący wpływ na inteligencję. Specjaliści mówią, że należy uważniej przyjrzeć się białej materii, gdyż dotychczas interesowano się przede wszystkim szarą. Tym bardziej, że wcześniejsze skany DTI wykazały uszkodzenia białej materii u osób z chorobą Alzheimera, chronicznych alkoholików czy tych, które doświadczyły urazów mózgu.
Badania na bliźniętach wykazały, że jakość białej materii jest w dużej mierze zdeterminowana genetycznie, chociaż stopień wpływu genów jest różny w zależności od obszaru mózgu. Na przykład wydaje się iż genetyka w 85% procentach decyduje o jakości mieliny w płacie ciemieniowym, odpowiedzialnym m.in. za przetwarzanie zadań matematycznych, logicznych i zdolności wzrokowo ruchowe, podczas gdy w przypadku płata skroniowego, odgrywającego główną rolę w uczeniu się i pamięci, wpływ genów oszacowano na 45%.
Amerykańscy uczeni poszukiwali też genu, który może być odpowiedzialny za jakość mieliny. Prawdopodobnie jest nim gen BDNF kodujący białko o tej samej nazwie.
zcibarg
zcibarg
--2011.12.04--
Ha, ale wygrzebałaś rewelacje, Stokrotko... jestem często na stronach w UCLA w związku z pewnymi opracowaniami na temat mózgu i nie tylko... to są rzeczywiście rewelacje, a może i nie rewelacje, ale dawno nic o mózgu nie czytałem.
"Włókno nerwowe to wypustki komórki nerwowej, kończące się w pewnej odległości od ciała neuronu. Czasami długość takich włókien sięga nawet jednego metra. Część włókien posiada osłonkę, która utworzona jest z lipidowo-białkowej substancji zwanej mieliną.
Substancja mielinowa, która pokrywa włókna nie jest ciągła. Co pewien czas tworzy charakterystyczne przewężenia zwane przewężeniami Ranviera.
Mielina odgrywa bardzo istotną rolę w czasie przewodzenia impulsów nerwowych. Mielina jest bowiem bardzo dobrym izolatorem. Dzięki przewężeniom Ranviera możliwy jest skokowy przekaz impulsów. Jest on znacznie szybszy a przez to bardziej oszczędny w stosunku do falowego rozprzestrzeniania się impulsu, który zachodzi w nerwie bezrdzennym".
I to wszystko dzięki połączeniom synaps. Ale nie wiadomo o jakie chodzi najbardziej... elektryczne, czy chemiczne? Myślę, że te pierwsze, bo rozchodzą się z szybkopścią 300 km/godz... chemia nie ma takiej możliwości. Ha, czyli szybkość przekazu ma tutaj decydujące znaczenie. Dochodzi do błyskawicznych skojarzeń myślowych w korze mózgowej, która jako jedyny organ u człowieka starzeje się bez możliwości odnawiania swoich powłok. Nie tak, jak np. skóra, największy organ człowieka... po miesiącu mamy zupełnie nową skórę, z czego nie zdajemy sobie nawet sprawy.
Zeszło to wszystko na naukowe tory i chyba odbiegłem w zapędzie od tematu. :)
stokrotka33
--2011.12.05--
Inteligencja, wiedza, mądrość.

Uczelnie nadają stopnie za wiedzę, najpierw zwykłe oceny, potem tytuły naukowe, powstają testy na inteligencję i kluby zrzeszające inteligentnych ludzi.
Ale przecież inteligentny człowiek wcale nie musi być mądry, nie musi mieć też wiedzy, nawet ten który ma wiedzę,
też nie musi być mądry, a nawet ten który ma i wiedzę
i inteligencję, też nie musi być mądry.
Celowo rozdzielam inteligencję, wiedzę i mądrość,
bo myślę, że to nie to samo.
W prostych, zwykłych ludziach często są całe pokłady mądrości, z których aż chce się czerpać, a często nie ma się najmniejszej ochoty czerpać z tego, co jest w tych wyuczonych i niby inteligentnych.
Jak wiemy, jest wielu ludzi błyskotliwych, sprytnych, o których się mówi, że są inteligentni, choć niekoniecznie postępują mądrze, i wielu wyuczonych profesorów jest nieporadnych w wielu sprawach, i których niestety, często ta wiedza zamienia w nadęte i niedostępne osoby (oczywiście to nie jest regułą, na szczęście).

Miarą mądrości może być miłość.
Myśląc o mądrym człowieku, myślę o człowieku kochającym innych, bo przecież z miłości wypływa szacunek, pokora, troska, wrażliwość, itp. cechy, których w szarej rzeczywistości często brakuje.
Często pyskówki, arogancję, czy tytuły naukowe lansuje się jako mądrość, lecz gdy posłucha się człowieka, to trudno tą mądrość tam znaleźć...
Czasem zastanawiam się - na co te wszystkie testy, miary poziomu inteligencji, czy wiedzy, jaki to ma sens, na co człowiekowi to wszystko, jeśli nie kocha?
Jeśli nie ma w nim miłości...

"Mądrość ludzi jest szaleństwem w oczach Boga.
Jeśli posłuchamy głosu dziecka,
które mieszka w naszej duszy, oczy nasze znowu nabiorą blasku" - Paulo Coelho
stokrotka33
--2011.12.05--
Neurobiologia inteligencji.

'Czy fakt, że ktoś jest mniej inteligentny, to jego wina czy też po prostu urodził się głupszy? Coraz więcej mamy dowodów, że za nasze IQ odpowiadają w dużej mierze geny. Ale błędem byłoby lekceważenie edukacji.

Nasze całe życie zależy od pracy mózgu, a więc od aktywności i współdziałania około 100 mld komórek nerwowych przekazujących sobie sygnały, łączących się w funkcjonalne, współpracujące ze sobą sieci i tworzących ośrodki zarządzania poszczególnymi funkcjami organizmu. Wszystko po to, aby umożliwić jak najlepsze życie i doprowadzić do przekazania naszego materiału genetycznego dalej, by mógł funkcjonować długo po naszym nieuchronnym odejściu z tego świata. Mózg służy więc do unieśmiertelnienia naszych genów. Drogą do osiągnięcia tego celu jest wypracowanie strategii przeżycia w zmiennym i w zasadzie wrogim nam otoczeniu, rojącym się od bezwzględnych konkurentów najróżnorodniejszej maści – od mikrobów, pasożytów czy drapieżników, aż po naszych współplemieńców, równie silnie jak my pragnących unieśmiertelnić własny materiał genetyczny.

Mózg i świadomość

W królestwie zwierząt, jednym z pięciu królestw, na które (według Whittakera) dzielimy świat żywy, ewolucyjnie najskuteczniejszą strategią przetrwania było wykształcenie specjalnego „organu przeżycia” – mózgu. Postęp w rozwoju tego narządu najlepiej prześledzić w grupie, do której należymy, a nawet uważamy, że jesteśmy jej ukoronowaniem – w podtypie kręgowców. W kolejno pojawiających się gromadach wymiary mózgu znacznie się zwiększały. W przeciągu 400 mln lat ewolucji mózg powiększył się kilkadziesiąt razy – organ ten u półtonowego białego rekina waży 35 g, natomiast u człowieka około 1400 g. W toku ewolucji doskonaliły się funkcje poznawcze, takie jak pamięć i umiejętność rozwiązywania zagadnień (co doprowadziło do używania narzędzi), szczyt swój osiągając w rozwoju świadomości, zdolności do rozpoznania siebie jako odrębnego, autonomicznego bytu. Wykształciło ją niewiele gatunków: człowiek, wielkie małpy człekokształtne, słoń indyjski i delfiny. Wszystkie one żyją w uporządkowanych hierarchicznie grupach, mają wielkie mózgi i co ciekawe, wykazują empatię, czyli chęć pomocy osobnikom własnego, a często i innego gatunku, znajdującym się w niebezpieczeństwie.

Pojęcie świadomości łączy się z pojęciem inteligencji. Dla neurobiologa najwygodniej zdefiniować ją roboczo jako zdolność do aktywnego przetwarzania informacji w celu lepszego przystosowywania się do zmiennego środowiska. Oczywiście inteligencja ludzka jest zjawiskiem bardzo złożonym i może najwygodniej przyjąć pogląd amerykańskiego psychologa Howarda Gardnera, że występuje w niej wiele składowych – oryginalnie miało być ich siedem: inteligencja językowa, muzyczna, logiczno-matematyczna, przestrzenna, kinestetyczna (motoryczna), intrapersonalna i interpersonalna (np. umiejętności społeczne). Wobec tego nie można inteligencji oceniać wyłącznie na podstawie klasycznych testów IQ, mierzących jej poziom werbalny i logiczno-matematyczny.

Do gry wchodzi czynnik g

Dla badania anatomii i dziedziczności inteligencji ważne było użycie odpowiedniej jej miary. Jest nią czynnik ogólny inteligencji g, czyli ogólna zdolność poznawcza. Pojęcie to wprowadził na początku XX wieku angielski psycholog Charles Spearman jako wartość statystyczną najsilniej korelującą z różnymi miarami sprawności poznawczej, takimi jak szybkość przetwarzania danych, pamięć czy orientacja przestrzenna. Kontynuując badania Spearmana po ponad 80 latach amerykański psycholog Raymond Cattell wprowadził pojęcia inteligencji płynnej i inteligencji skrystalizowanej. Obie są związane z różnymi strukturami mózgu.

Płynna inteligencja obejmuje takie zdolności jak: rozwiązywanie problemów, uczenie się i rozpoznawanie wzorców. Koreluje dobrze z myśleniem abstrakcyjnym i rozwiązywaniem zagadek. Urazy mózgu rzadko mają na nią wpływ. Z kolei inteligencja skrystalizowana jest związana ze zdolnościami zależnymi od wiedzy i doświadczenia: zasobem słownikowym, ogólną wiedzą i rozumieniem analogii. Jest bardziej podatna na zmiany, gdyż opiera się na zdobytych informacjach.

Klasyczny test IQ, w którym sprawność językowa odgrywa istotną rolę, opisuje bardziej inteligencję skrystalizowaną. Oba te składniki osobno mierzy test Wechslera (Wechsler Adult Intelligence Scale, WAIS).

Ideolodzy kontra fakty

Sprawą oczywistą, chociaż często uważaną za wstydliwą, jest fakt, że ludzie mogą się znacznie różnić między sobą poziomem inteligencji, w sensie umiejętności rozwiązywania problemów, uczenia się, adaptacji do środowiska. W tej sytuacji można zadać pytanie: czy to, że jesteś mniej inteligentny, to twoja własna wina czy też po prostu urodziłeś się głupszy? Obecnie uważa się za bardzo niepoprawne politycznie przyjmowanie, że różnice inteligencji są natury biologicznej (z wyjątkiem ewidentnych przypadków porażenia mózgowego, zespołu Downa itp.), a co gorzej – mogą być dziedziczone. Jednak wyniki badań bliźniąt jednojajowych jednoznacznie wskazują, że wychowane w różnych rodzinach, genetycznie identyczne rodzeństwo wykazuje silne podobieństwo inteligencji. Wiele innych badań populacyjnych również dowodzi, że na inteligencję mają wpływ czynniki genetyczne.

Wyniki te budzą sprzeciw wielu uczonych, a przede wszystkim polityków i decydentów politycznych. Chodzi o względy ideologiczne. Częściowo odpowiedzialny za to jest Arthur Jensen, którego badania nad młodzieżą w USA, opublikowane w roku 1969, wykazały, że IQ czarnych uczniów jest przeciętnie niższe o jedno odchylenie standardowe od IQ uczniów białych. Rozpętało to potworną zawieruchę, oskarżenia o rasizm i faszyzm, i doprowadziło do tego, że zaprzestano finansowania badań nad neurobiologią inteligencji.

Debata nad rolą genów w inteligencji i publiczna dyskusja o ich roli w wyjaśnieniu indywidualnych różnic w zdolnościach intelektualnych przebiega czasami w atmosferze nie mniejszej furii niż debaty w polskim parlamencie.

Anatomia inteligencji

O tym, że zachowanie inteligentne wymaga poprawnego funkcjonowania pewnych struktur nerwowych, przekonała neurologia. Już 125 lat temu badania pacjentów z uszkodzeniem mózgu wykazały, że dla myślenia abstrakcyjnego, funkcji silnie związanej z inteligencją, konieczne są sprawne płaty czołowe kory mózgowej. Badania współczesne poparły i doprecyzowały te wnioski. Grupa Johna Duncana z uniwersytetu w Cambridge stwierdziła, że płaty czołowe mają podstawowe znaczenie dla integracji związków abstrakcyjnych, służących rozwiązywaniu wielu problemów rozumowych, stąd są bardziej zaangażowane w inteligencję płynną i zachowanie celowe, a mniej w inteligencję skrystalizowaną. Dlatego pacjenci z uszkodzeniami płatów czołowych często mają zachowany klasyczny współczynnik inteligencji IQ, mierzący przede wszystkim inteligencję skrystalizowaną.

Anatomicznie rzecz ujmując, inteligencja płynna jest związana z boczną korą przedczołową (LPC), chociaż niektórzy badacze nie wykluczają, że inne obszary mózgu także mają w niej udział. LPC wiąże się również z funkcjami wykonawczymi i uwagą. Badania anatomiczne wykazują, że geny mają wpływ zarówno na obszary w bocznej korze przedczołowej, jak i obszary tylne, dlatego u różnych osób są one inaczej wykształcone. Jednakże zmienność genetyczna może być modyfikowana przez takie czynniki, jak wykształcenie, rodzina i wpływy środowiskowe.

Pokaż swój mózg

Do wiedzy o neurobiologii inteligencji bardzo przyczyniły się badania wykorzystujące obrazowanie mózgu. Za pomocą rezonansu magnetycznego (MRI), pozwalającego otrzymać bardzo dokładny widok dowolnych obszarów mózgu, stwierdzono istnienie silnej zależności między inteligencją ogólną (czynnikiem g) a objętością istoty szarej w płatach czołowych. O jej wielkości decydują przede wszystkim geny, co wykazały badania na bliźniakach. Na strukturę mózgu mają jednak wpływ również inne rzeczy. Przykładowo uczenie się trudnych czynności motoryczno-wzrokowych, takich jak żonglowanie, zwiększało pojemność kory mózgowej w okolicach związanych z uwagą wzrokową o 3%. Taka plastyczność nie występuje we wszystkich częściach mózgu, ale przykład z żonglowaniem sugeruje, że zajmowanie się trudnymi problemami i rozwijanie zdolności psychicznych może wpływać na zwiększenie objętości istoty szarej.

Bardzo wiele w poznanie neurobiologii inteligencji wniosły badania dynamicznie obrazujące mózg: tomografia emisji pozytonowej PET (pomiar szybkości metabolizmu komórek nerwowych) oraz rezonans magnetyczny fMRI. Wykonywane w czasie rozwiązywania testów inteligencji wykazały wzrost aktywności niektórych obszarów mózgu. Zespół Duncana wykrył, że chociaż we wszystkich obszarach kory mózgowej trudniejsze testy powodowały silniejsze pobudzenie niż łatwiejsze (do których wysoka inteligencja ogólna nie była konieczna), to tylko jeden obszar mózgu, a mianowicie boczna kora przedczołowa, był regularnie pobudzany przez trzy różne testy na inteligencję. Późniejsze badania wykazały, że rozwiązywanie testów może powodować aktywację wielu obszarów mózgu, co sugeruje, że „jednostki funkcjonalne” wyższych funkcji poznawczych są raczej sieciami neuronalnymi, a nie pojedynczymi strukturami.

Obszary czołowe i ciemieniowe aktywne podczas testów na inteligencję są też „uruchamiane” podczas zadań na „pamięć roboczą”, czyli utrzymywanie i manipulowanie informacjami, np. podczas rozwiązywania skomplikowanego problemu. Badania, m.in. EEG, wykazały, że wyższa inteligencja jest związana z tym, jak szybko i wiarygodnie neurony mogą przenosić informację.

Genetyka inteligencji

Z badań wynika jasno, że inteligencja jest determinowana zarówno przez geny, jak i środowisko, a udział składowej genetycznej szacuje się na około 50%.

W jaki sposób geny odziedziczone od rodziców wpływają na inteligencję? Sprawdzano to, porównując wyniki testów IQ osób spokrewnionych. Stwierdzono, że czynnik g jest jedną z najsilniej dziedziczonych cech w neurobiologii. Wpływ na niego ma wiele genów, prawdopodobnie licznie znajdujących się w każdym chromosomie.

Wszystkie różnice w dziedziczonych cechach behawioralnych wynikają z tego, że poszczególne geny, w tym i te, które mogłyby podczas rozwoju wpłynąć na inteligencję, nie są identyczne. Ich DNA mogą się różnić w drobnych szczegółach. Te odmiany DNA, popularnie nazywane polimorfizmami, mogą kodować nieco odmienne białka, czego konsekwencją jest zmiana sprawności pewnych funkcji neuronów, a w konsekwencji nieco odmienne zachowanie. Przeciętnie w genomach dwóch osobników tego samego gatunku 0,1–0,2% nukleotydów jest różnych. Blisko 85% z tych różnic sekwencji to polimorfizmy pojedynczego nukleotydu. Około połowa z nich występuje w regionach regulatorowych lub kodujących białka i prawdopodobnie odpowiadają one za prawie całą ludzką zmienność dziedziczną. Zmieniając sekwencje aminokwasów lub wzorzec ekspresji białka, modyfikują cechy behawioralne, podatność na choroby i odpowiedź na leki.

Chociaż dziedziczność implikuje istnienie określonych genów bezpośrednio wpływających na inteligencję, są one trudne do identyfikacji, ponieważ wszelkie znane cechy behawioralne są określone nie przez jeden silnie działający gen, ale przez liczne geny oddziałujące na siebie wzajemnie, z których każdy pojedynczo wywiera tylko niewielki efekt, chociaż sumaryczny może być znaczny. Udział czynnika dziedzicznego wzrasta z wiekiem, co przeczy teorii zakładającej, że inteligencję formuje wyłącznie środowisko.

Wielkim nieporozumieniem jest jednak założenie, że edukacja jest bezprzedmiotowa, bo inteligencję się dziedziczy. Tymczasem istotne dla jej rozwoju są niegenetyczne wpływy prenatalne (odżywianie matki, narkotyki) i perinatalne (karmienie piersią). Zmuszanie dzieci do wysiłku intelektualnego przez obowiązek szkolny ma również kapitalne znaczenie i zapewne wpływa bezpośrednio na rozwój mózgu: badania na kobietach w Portugalii wykazały znacznie mniejszą liczbę połączeń nerwowych między półkulami mózgowymi u analfabetek niż u kobiet umiejących pisać i czytać. Wzrost średniego IQ w ciągu jednego pokolenia, obserwowany obecnie we wszystkich badanych krajach (tzw. efekt Flynna), można przypisać tylko czynnikom środowiskowym. Wzrost ten widać wyraźnie zwłaszcza w testach mierzących inteligencję płynną, niezależną od systemów edukacji.

Niebezpieczne skrajności

Stwierdzenie, że inteligencja ma silne podłoże neurobiologiczne i w dodatku w dużej mierze zależy od genów, może budzić kontrowersje. Najgorzej, jeśli do interpretacji danych naukowych zabierają się ideolodzy społeczni. Reprezentują oni dwie orientacje. Pierwsza grupa uważa, że człowiek rodzi się jako tabula rasa, ale z pełnym potencjałem intelektualnym, którego rozwój zależy wyłącznie od wpływów środowiskowych, druga natomiast zakłada, że całość możliwości intelektualnych człowieka jest zawarta w naszym genomie i bardzo trudno cokolwiek w tym zmienić, a w każdym razie nie można poprawić inteligencji ponad genetycznie wyznaczony poziom maksymalny. Stanowiska te, jak zauważył dr Bogusław Habrat z warszawskiego Instytutu Psychiatrii i Neurologii, zostały przejęte przez ideologie totalitarne: komuniści uważali, że każdego można całkowicie wymodelować („w komunizmie każda sprzątaczka będzie mogła rządzić państwem” – powiedział Lenin), naziści głosili, że rasa, czyli zestaw genów, absolutnie wyznacza wszystko i jedyny sposób poprawy biologicznej i intelektualnej społeczeństwa to konsekwentnie stosowana eugenika, eliminująca z rozrodu jednostki o mniejszym potencjale.

Jeżeli założyć, że inteligencja jest zmienną, podobną do innych cech badanych w medycynie i dodać do tego, że starożytne pochodzenie geograficzne („rasa”) coraz częściej jest uważane również za istotny czynnik medyczny, to badania nad intelektem mogą się znaleźć na kursie kolizyjnym z badaniami nad różnicami rasowymi. Nie można po prostu ignorować tej możliwości i założyć, że wszystko w końcu jakoś się ułoży, ponieważ niewłaściwe interpretacje wyników neurobiologicznych mogą w konsekwencji zwiększać poparcie dla ideologii głoszących wyższość pewnych ras nad innymi. Katastrofalne skutki takich interpretacji mieliśmy w niedalekiej przeszłości, a pamięć o nich spowodowała, że temat swoistych różnic rasowych w inteligencji wywarł nieproporcjonalnie wielki i negatywny wpływ na stosunek opinii publicznej do badań nad inteligencją. Byłoby nieszczęściem, gdyby te ciemne strony interpretacji wyników na tym polu wstrzymały uprawnione testy, tak ważne dla wiedzy i postępu medycyny w służbie ludzkości. Dotychczasowe doświadczenia wskazują, że o wyższości lub niższości ras wnioskować nie można, a najprawdopodobniej samo takie pojęcie jest nieuprawnione.

Na zakończenie trzeba dodać, że zebrana wiedza o neurobiologii nastraja optymistycznie. Dowiodła ona, że inteligencję można kształtować i wzmacniać przez odpowiednie zmiany środowiskowe. Wspomniane badania wykazujące większą komunikację między półkulami osób piśmiennych niż niepiśmiennych wskazują, że wprowadzenie przymusu edukacyjnego może zmieniać neuroanatomię, a w konsekwencji inteligencję społeczeństw. Ostatnie badania konsorcjum DANA, amerykańskiej organizacji zajmującej się mózgiem, dowiodły, że dla rozwoju ogólnej inteligencji szczególnie korzystne jest szkolenie artystyczne, zwłaszcza w sztuce aktorskiej, tańcu i muzyce. Wspomniany efekt Flynna – zwiększanie się inteligencji społeczeństw z pokolenia na pokolenia o kilka punktów IQ – wskazuje, że mózg dobrze dostraja się do wzrastających wymagań środowiskowych.

Dla dalszego rozwoju ludzkości, przy założeniu, że ważną rolę będzie w nim odgrywać intelekt, ważne jest opracowanie systemów edukacji społecznej prowadzących do maksymalnego wykorzystania wciąż rosnącego potencjału intelektualnego ludzkiego umysłu'.
stokrotka33
--2011.12.06--
Jak się zaczęło? Historia badań IQ

Wydawać by się mogło, że próby zmierzenia ludzkiej inteligencji zaczęto podejmować dopiero kilkadziesiąt lat temu. Jak się jednak okazuje wszystko zaczęło się jeszcze w drugiej połowie wieku dziewiętnastego. W tamtych czasach stosowano jednak całkowicie inne metody – nikt nie rozwiązywał testów, w których ilość uzyskanych punktów mówiła o IQ. Zamiast nich natomiast sprawdzano szybkość reakcji człowieka na zewnętrzne bodźce, na przykład ból, zmianę temperatury i tym podobne elementy. Naukowcy jednak bardzo szybko zorientowali się, że przy takiej metodzie nie określą obiektywnie ilorazu inteligencji i takowa metoda jest całkowicie nieprzydatna.

Bardzo wiele zmieniło się za życia Alfreda Bineta, który dla rozwoju pomiarów IQ zrobił naprawdę wiele. Na samym początku upierał się przy twierdzeniu, że im większy mózg tym wyższy poziom inteligencji. Przeprowadził tysiące pomiarów i doszedł do wniosku, że różnice są zbyt małe i nie pozwalają na potwierdzenie jego przypuszczenia. Zaczął rozmyślać więc nad nową koncepcją i wynikiem tego było sformułowanie całkowicie nowej teorii, która mówiła o inteligencji jako o zdolności rozwiązywania narzucanych problemów i zadań.

Binet zaczął tworzyć specjalne zestawy pytań, które miały mu pomóc znaleźć odpowiedź na to, którzy z badanych są inteligentni, którzy natomiast mają większe problemy z uczeniem się i zapamiętywaniem. W grupie badanych znajdowały się tylko i wyłącznie dzieci, zależało mu bowiem na wyodrębnieniu w szkolnictwie jednostek uzdolnionych od tych, którym nauka szła opornie, aby dostosować odpowiednio programy nauczania. Efektem jego badań było między innymi powstanie określenia wieku mentalnego (najogólniej mówiąc wiek mentalny wskazuje na jakim stopniu rozwoju umysłowego jest dane dziecko), wartości używanej do dzisiaj przy obliczaniu IQ.

Jeśli chodzi o pierwsze testy badające iloraz inteligencji zbliżone do tych znanych nam z obecnych czasów, to powstawać zaczęły one na początku dwudziestego wieku. Wiele razy je modyfikowano oraz dostosowywano do nowych wymogów, ich podstawa działania jednak pozostała bez zmian. Takowe testy i sprawdziany inteligencji zaczęły sobie zyskiwać popularność w zawrotnym tempie. W czasie pierwszej i drugiej wojny światowej na ich podstawie wybierano żołnierzy do elitarnych jednostek, a pracodawcy zaczęli brać pod uwagę iloraz inteligencji podczas rozmów kwalifikacyjnych o pracę.

W roku 1946 powstała nawet organizacja, której celem było zrzeszanie osób o najwyższym ilorazie inteligencji, a mianowicie Mensa International. Obecnie cieszy się ona ogromnym prestiżem i na całym świecie przynależy do niej zaledwie sto tysięcy osób, które osiągnęły odpowiedni wynik w teście na IQ.

Co to jest IQ ?
Iloraz inteligencji (IQ – od intelligence quotient) wyraża wynik testu którego celem jest pomiar inteligencji.
Najwyższe IQ na Świecie -
Osobą z najwiekszym IQ na świecie jest Koreańczyk Kim Ung-Yong z wynikiem 210 punktów.

Mózg ludzki zbudowany jest z 100 mld neuronów, a człowiek wykozystuje tylko kilka procent jego możliwości.
stokrotka33
--2011.12.06--
Czy inteligencja szkodzi?

Niedawno na internecie ukazały się najnowsze badania opisujące związek ilorazu inteligencji z rozkładem dnia. Okazało się, że osoby (a dokładnie amerykańscy uczniowie służący tym razem za szczury laboratoryjne) które wypadały lepiej w testach inteligencji idą spać później (00:00 - 2:00) niż ich mniej bystrzy koledzy (23:00 - 1:00). Godzina różnicy
nie wydaje się znacząca... ale według innych badań stanowi granicę między emocjonalnym rozchwianiem, powstającym
w wyniku nocnego trybu życia, a normalną egzystencją.
Stąd różni mądrzy ludzie wyciągnęli mądre wnioski,
że myślenie boli, a inteligencja szkodzi, z czym na pierwszy rzut oka zgodzić się nie można... Ale wydaje się, że ostatnie badania prowadzone przez psychologów i biologów
próbują tej tezy dowieść z zacięciem godnym lepszej sprawy.

Oczywiście od razu można wytoczyć ciężkie działa i stwierdzić, że gdyby nie inteligencja, nie byłoby nas już na świecie.
Kiedy nasi półmałpi przodkowie zeszli z drzew, nauczyli się wykorzystywać elementy środowiska i tworzyć ich kombinacje. Zdołali wyprzedzić ostrozębną, kilkakrotnie silniejszą konkurencję w postaci drapieżników i to o kilka długości. Gdyby nie to, że z kamieni tworzono noże, a ze skór robiono ubrania, homo sapiens sapiens mogłoby tylko pomarzyć o zaistnieniu. Tyle że większa zdolność kojarzenia zmusiła mózg do rozrastania się w zatrważającym tempie, zupełnie nieproporcjonalnym do innych części ciała.
W chwili obecnej mózg stanowi około 1/40 masy ciała człowieka, kiedy dla porównania mózg staowi 1/100 masy ciała kota, psa - 1/125. To naprawę dużo, i liczne badania
z wielkim samozadowolniem ich prowadzących potwierdzają, że mózg człowieka jest po prostu nieproporcjonalny.
I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że duży mózg wymusza większą czaszkę, a ta zaczyna sprawiać problemy
w czasie przychodzenia na świat małych osobników.
Tak, ciężkie, śmiertelnie niebezpieczne i bolesne porody zawdzięczamy właśnie naszym mózgom.
W dziewiętnastym wieku przyjmuje się, że 40% porodów kończyło się śmiercią matki (no i tu jest odpowiedź na pytanie, dlaczego w bajkach tyle jest macoch...), a i teraz rodzenie
jest przygodą nad wyraz nieprzyjemną i prowadzącą
do licznych komplikacji zdrowotnych.

Ale biologia próbowała nas odstraszyć od inteligencji
na inne sposoby - a dokładnie doborem naturalnym.
Ktoś może zakrzyknąć, że dzięki doborowi naturalnemu inteligencja się zdołała wykształcić. Prawda, ale kto powiedział, że Matka Natura działa logicznie?
Problem zamyka się w jednym zdaniu - im wyższa inteligencja (mierzona jako iloczyn inteligencji IQ) tym mniejsze szanse na przekazanie genów. Inteligentniejsi ludzie (niezależnie, podobno, od statusu społecznego i zawodu) rzadziej zakładają rodziny i mają mniej dzieci; dotyczy to zwłaszcza kobiet.
A dlaczego tak jest i prawdopodobnie było od kilkunastu wieków? No cóż, wydaje się, że problem leży między innymi w tym, iż ludzie o wyższym IQ... mają inne rzeczy do roboty. W przeprowadzonych badaniach (och, jej, znowu) okazało się, że osoby inteligentniejsze rzadziej uprawiają seks, bo mają ciekawsze zajęcia, takie jak nadrabianie zaległości w pracy, oglądanie filmów, czytanie i gry komputerowe/planszowe.
A jeszcze częściej stosują środki antykoncepcyjne...
No i częściej oraz na ciekawsze sposoby próbują się zabić - osoby inteligentniejsze częściej się uzależniają i stosują więcej używek, od papierosów począwszy na narkotykach skończywszy. Dlaczego? No, tego dokładnie badacze powiedzieć nie potrafią, więc rzucają mało mówiącymi hasłami, że inteligentniejsi ludzie są bardziej otwarci
na nowości i próbują doświadczalnie wypróbować dokładnie wszystko, co tylko im się nawinie. No a jeśli takie podejście sprawdziło się w przypadku schodzenia z drzew, wychodzenia z jaskiń i przygotowywania mięsa przed spożyciem, to jednak przy narkotykach i lekach staje się raczej niezbyt pożądaną cechą.

Inteligencja również szkodzi zdrowiu na bardziej bezpośrednie sposoby: powoduje bowiem wrzody żołądka, nadciśnienie, choroby serca, bóle mięśniowe, depresję i choroby psychiczne. Jak, kiedy i dlaczego, przecież inteligencja nie ma nic wspólnego z takim na przykład sercem... Problem w tym, że ma, i to znacząco więcej niż byśmy chcieli - inteligencja prowadzi do podwyższonych poziomów stresu, a ten może wyrządzić takie szkody w organizmie, że już się nie podniesiemy. Wydaje się na pierwszy rzut oka, że to dość naciągane - przecież wszyscy mamy podobne problemy z którymi musimy się uporać, więc poziom stresu powinien być wyłącznie zależny od zdolności radzenia sobie w trudnych sytuacjach i odporności, które niekoniecznie idą w parze z bystrością umysłu. Jednakże problem leży gdzieś indziej -
w wyobraźni i zdolności przewidywania, którą w większym stopniu posiadają osoby inteligentniejsze.
Poprzez analizowanie większej ilości możliwych scenariuszy i szersze spojrzenie na otaczającą rzeczywistość mają oni więcej powodów do zmartwień, nawet jeśli są one w najlepszym razie mało prawdopodobne.
Więcej zmartwień to z kolei więcej stresu... który prowadzi
do dziesiątek mało przyjemnych schorzeń, z których znacząca większość zapewnia mało komfortowy, ale szybki transport w zaświaty.

Przykłady na szkodliwy wpływ inteligencji można by jeszcze mnożyć i aż ciśnie się na usta pytanie, które już tu padło: dlaczego więc, jeśli myślenie zabija, ewolucja doprowadziła nas do stanu w którym naszą jedyną bronią przeciwko presji środowiska jest nasz mózg? Przecież zamiast dużej głowy mogła wyposażyć nas w pazury i wielkie zęby, które na pewno nie skracają życia, w każdym razie nie życia właściciela.

Inteligentna osoba powinna od razu zauważyć
dlaczego te przerażające wizje niszczącej mądrości są jedynie niezbyt ciekawą ciekawostką i dlaczego nie powinniśmy
się przejmować (już abstrahując od tego, że wtedy podniosą się nam poziomy morderczego stresu, co jest całkiem dobrym powodem żeby przestać się martwić).
Każde z przeprowadzonych badań opiera się bowiem
na jednym założeniu: że wiemy czym jest inteligencja
i jak ją zmierzyć. Jest to bardzo daleko posunięte założenie, odrzucenie którego jednak sprawia, że znacząca większość
z badań jest całkowicie bezsensowna...
A przecież odrzucić je przy opracowywaniu danych należy, gdyż czym inteligencja jest nie wie naprawdę nikt, a każda książka i encyklopedia podaje inną definicję.
Czy jest to zdolność do przystosowywania się do nowych sytuacji, a może jednak umiejętność wiązania faktów w ciągi przyczynowo skutkowe?
Czyżby była to umiejętność rozwiązywania owych problemów, a może szybkie kojarzenie faktów?
Wszystkie definicje są podobne, owszem, ale skupiają się
na zupełnie innych aspektach i im podporządkowują
to pojęcie, przez co nie wiadomo co tak dokładnie
należy zmierzyć.
Większość z badaczy przyjmuje IQ jako wyznacznik inteligencji, co ma w sobie posmak demokratycznych
metod rządzenia. Jest to jedna z najgorszych metod, ale nikt nie wymyślił lepszej, więc trzeba ją przyjąć z otwartymi ramionami. Na temat tego, jak takowymi testami można manipulować i co tak naprawdę mierzą można by napisać kilka książek, więc zostańmy przy stwierdzeniu, że IQ jest bardzo marnym wskaźnikiem inteligencji, przez co badania na jego podstawie są mało miarodajne. Inni badacze, uprzedzeni do IQ, przyjmują natomiast wykształcenie za wskaźnik inteligencji. Biorąc pod uwagę osobiste doświadczenia każdego z nas, widać, że jest to jeszcze gorszy sposób na określenie bystrości człowieka. A do tego, gdyby jeszcze było nam mało, nie można badań przeprowadzanych na takich grupach badawczych porównywać z tymi bazującymi na IQ... bo mamy tu na myśli dwie różne grupy ludzi.

Jak więc jest naprawdę, czy inteligencja w końcu szkodzi, czy może badacze próbują leczyć kompleksy? No cóż, na pewno ułatwia życie w dzisiejszym, skomputeryzowanym i zdigitalizowanym, świecie, opierającym się na wytworach ludzkiego mózgu... ale wydaje się, że nasze zdrowie chyba nie do końca radzi sobie z efektami naszego zbyt kreatywnego myślenia.
zcibarg
zcibarg
--2011.12.06--
Poetka Janiasowa nie musi się na googlach opierać... :) haha, a z dyskusji wykrzesuje się prawda... niech coś powie od siebie... czasami nauka pozwala lepiej nam zrozumieć niektóre zjawiska, co wcale nie oznacza, że bez pomocą nauki nie da się tego i owego ustalić... Janka, zapraszamy... :)
AMATOR
--2011.12.06--
Naszym zdaniem Inteligencja to jest coś takiego że wszyscy myślą że ją mają tylko że nieliczni ją zauważają Piotr i Ania:)
Małgorzata Błońska
Małgorzat...
--2011.12.06--
ja wam coś powiem inteligentnego - weźcie się za porządki przed świąteczne lepiej
zcibarg
zcibarg
--2011.12.06--
Goniu... haha jasne, że porządki... placki, obżarstwo, telewizorek, cuś ciekłego a mocneho i polowanie na śliwki w czekoladzie z choinki a dopiero potem inteligencja... gdzieś między kuchnią a kibelkiem hihi :)
stokrotka33
--2011.12.07--
Inteligencja astrologów.

'Pewnie każdy rozwiązywał testy na inteligencję – takie zestawy, gdzie trzeba wskazać brakujący obrazek w serii podobnych albo dobrać odpowiednie słowo z kilku podanych do wyboru.

U nas, w Europie, testy te są traktowane z przymrużeniem oka, ale w Ameryce były kiedyś sprawą poważną, bo na ich podstawie kierowano rekrutów do różnych rodzajów wojsk, a młodzież do różnych szkół.
Amerykański psycholog Howard Gardner wsławił się tym, że podzielił inteligencję na kilka różnych jej rodzajów. Przypomnę je tu w skrócie:
1. Inteligencja matematyczna lub logiczna – to głównie ona jest mierzona przez obrazkowe testy.
2. Inteligencja językowa. Muszą ją mieć poeci, pisarze i mówcy.
3. Muzyczna.
4. Przestrzenno-wizualna, którą mają malarze czy architekci.
5. Inteligencja ruchów ciała, czyli kinestetyczna. (Z pewnością do jej mistrzów należy Adam Małysz!)
Teraz uwaga, bo zbliżamy się do tych rodzajów inteligencji, które nas najbardziej interesują...
6. Inteligencja interpersonalna – emocjonalna – czyli zdolność, dar, talent do rozumienia innych ludzi. Kto ma ją wysoką, „czuje” swoich rozmówców niby wirtuoz swoje skrzypce lub trąbkę.
7. Inteligencja intrapersonalna, „wewnątrzosobowa”, czyli dar rozumienia samego siebie, swoich potrzeb i myśli. I chociaż chyba każdemu się wydaje, że siebie samego zna, to naprawdę posiadaczy tego talentu nie jest tak wielu.
8. Inteligencja rozróżniająca, czyli dar postrzegania złożonych całości. Ten rodzaj inteligencji przejawiał się na początku u naszych przodków jako zdolność błyskawicznego odróżniania gatunków zwierząt i roślin, a także rodzajów gleby, podłoża, krajobrazu i pogody. To była umiejętność kluczowa dla przeżycia: umieć natychmiast stwierdzić na podstawie choćby jednego machnięcia ogonem, czy w krzakach kryje się groźny lew czy smaczne gnu, i czy zielona łączka przed tobą to pastwisko czy raczej powierzchnia trzęsawiska.

A co z wizjonerami?

Gardner przypuszcza ponadto, że istnieje dziewiąta inteligencja, którą nazwać można egzystencjalną lub inteligencją wielkich pytań. To jest to coś, co każe ludziom rozważać, skąd się wziął świat, po co żyjemy, jakie jest twoje lub moje przeznaczenie, czy istnieje bóg i co będzie po śmierci. Na tym lista Gardnera kończy się. Każdy miłośnik „wiedzy tajemnej” natychmiast jednak doda do tej listy inteligencję numer dziesięć, którą amerykański psycholog z niewiadomych powodów pominął. Nazwijmy ją „inteligencją medialno-wizyjną”. Pozwala ona jej posiadaczom doświadczać wizji, mieć wyraziste i znaczące sny, „jasnowidzieć” – czyli znać przyszłość lub to, co dzieje się w niedostępnych miejscach. Albo kontaktować się z bytami, których inni nie widzą – czyli z duchami. Niestety, ta inteligencja jest wśród naukowych elit w pogardzie – i być może dlatego sam Gardner o niej zapomniał. A jaki typ inteligencji potrtzebny jest astrologom? Z pewnością nie jeden, a raczej mieszanka kilku typów.

Idealna mieszanka

Inteligencji matematycznej można nie mieć wybitnej, odkąd czarną robotę rachunkową czynią za nas komputery. Inteligencja językowa jest potrzebna astrologom nie bardziej niż przedstawicielom innych zawodów. Muzyczna, wizualna i ruchów ciała raczej nie mają związków z naszą profesją. Inteligencja interpersonalna, numer sześć, to inaczej inteligencja emocjonalna. Ta jest absolutnie niezbędna – szczególnie gdy astrolog „robi ludziom horoskopy” i radzi im, jak żyć i jakie decyzje podejmować. Choćbyś nie wiem jak dobrze wyuczył się teorii, to jeśli nie masz daru wglądu w duszę klienta, za astrologiczne czy jakiekolwiek inne poradnictwo lepiej się nie bierz. Wysoką inteligencję emocjonalną muszą mieć też nauczyciele, adwokaci, spowiednicy, dziennikarze robiący wywiady, a przede wszystkim psychologowie i psychoterapeuci. I uwaga: wszelcy oszuści i wyłudzacze też muszą ją mieć ogromną! Inteligencja intrapersonalna też jest konieczna, gdyż astrolog w pierwszej kolejności uczy się swojego przedmiotu na sobie. Musi umieć trafnie sobie odpowiedzieć, czy faktycznie jest chłodnym pracusiem (jeśli zobaczy, że ma Słońce w Koziorożcu) lub narwanym „zdobywcą pierwszych miejsc” – jeśli ma Marsa na ascendencie. Inteligencja intrapersonalna jest wyjątkowo potrzebna, gdy astrologia służy poznaniu samego siebie. A chyba większość ludzi chce się nauczyć astrologii właśnie po to, by znać siebie – a nie po to, by innym doradzać. Konieczna jest też inteligencja rozróżniająca, czyli ta przyrodnicza. Dlaczego? Ponieważ pozwala ona „widzieć” nie osobne przedmioty, ale coś ogólniejszego od nich: typy. Astrologia bowiem polega na widzeniu poszczególnych ludzi jako przedstawicieli typów. Przydatna jest też inteligencja wizyjna. Ale kto ją ma w nadmiarze, raczej rozwinie się w jasnowidza, a sztywny aparat pojęciowy astrologii może być mu zawadą. To z myślą o mistrzach inteligencji wizyjnej wynaleziono karty tarota albo symbole sabiańskie'.
stokrotka33
--2011.12.08--
Zagadki, pytania na inteligencję :)

Przygotuj sobie kartkę i coś do pisania.
Zapisz swoje odpowiedzi.

Zaczynamy.

1. Idziesz spać o ósmej, wstajesz o dziewiątej rano. Ile godzin spałeś?
2. Który z królów Polski stał do dołu nogami?
3. Rybak złowił leszcza o dł. 50 cm, głowa jego była dł. 10 cm, ogon 112 grzbietu. Ile ważył kilogramowy leszcz?
4. W jaki sposób witają się papieże?
5. Jesteś pilotem samolotu, w którym leci 75 osób. W Łodzi wysiadło 10 osób, a w Poznaniu 17. Ile pilot miał lat?
6. Przy dwóch rękach masz 10 palców. Ile palców jest u 10-ciu rąk?
7. Czy stróż nocny dostanie rentę, gdy umrze w dzień?
8. Ile zwierząt Abel zabrał na Arkę?
9. Czym się mówi: rękami czy rękoma?
10. Kto zabił Kaina?
11. Jak się mówi; 3x3 jest czy są sześć?
12. Który miesiąc ma 28 dni?
13. Kiedy jesteś w domu bez głowy?
14. Polski baran stoi na granicy polsko-czeskiej. Czyje będzie mleko?
15. Ile tuzin ma złotówek, a ile 50-cio złotówek?
16. W pokoju stoi lampa naftowa i świeca. Co najpierw zapalisz?
17. Z samolotu wyskoczyło 3 skoczków: I ważył 80kg, II - 100kg, III - 60kg. Kto był pierwszy na Ziemi?
18. Ile buraków wejdzie do litrowego słoika?
19. Na jakiej trąbie nie można zagrać?
20. Co zrobił Sobieski po wstąpieniu na tron?
21. Ile kroków stawia wróbel na min.?
22. Pod jakim drzewem siedzi zając gdy pada deszcz?
23. Jakich kamieni jest w morzu najwięcej?
24. Gdzie są rzeki suche?
25. W którym miesiącu rodzi się najwięcej dzieci?
26. Dlaczego Napoleon nosił zielone szelki?
27. Jak można nazwać faceta, który zjadł mamę i tatę?
28. Co to jest: w dzień narzeka, w nocy pływa?
29. Jakie zęby pojawiają się u ludzi najpóźniej?
30. Na płocie siedzi 10 wron. Myśliwi zastrzelili 7 reszta uciekła, ile zostało?
31. W autobusie jechało 70 osób, na pierwszym przystanku wysiadły 4. Na drugim wysiadło 20 i wsiadło 15. Na kolejnym przystanku wsiadło 7 osób. Na kolejnym przystanku wysiadło 12 a wsiadły 3, na następnym wsiadło 15 a wysiadły 4 osoby. Ile było przystanków?

Prawidłowe odpowiedzi podam wkrótce :)
valium
valium
--2011.12.10--
Pytanie nr 14 wymiata ;)

Główną cechą prawdziwych pytań testów na inteligencję jest to, że jest na nie jedna odpowiedź. Wyjątek stanowią testy które mierzą twórczość i kreatywność jednostki,(chyba poetów powinno to interesować) czyli myślenie dywergencyjne które tym lepsze, im większa liczba rozwiązań danego problemu przychodzi nam do głowy np. wymień w ciągu minuty wszystkie przychodzące ci na myśl rzeczy, które są kwadratowe lub wymień w ciągu trzech minut wszystkie przychodzące ci na myśl białe jadalne rzeczy.

W ogóle niezbyt warto ufać testom internetowym, gdyż wyliczają twoją inteligencję, w odniesieniu do osób, które już brały w nich udział, więc jeśli np. 100 sztuk rozwiązało sobie test na danej stronie to wyliczą twoją inteligencję w odniesieniu do tych 100 którzy brali w nich udział. Ale ta grupa nie jest z jakichś powodów reprezentatywna dla populacji z oczywistych względów.

Inteligencja jest zawsze wyliczana w odniesieniu do średnich w populacji, czyli osoba która ma IQ=100, znajduje się dokładnie po środku kontinuum populacji, tzn, 50% populacji ma większą od niej inteligencję, a drugie 50% mniejszą,
jeśli osoba ma 125 tzn. że od 75% ma ona wyższą inteligencję, a 25% ma z kolei od niej wyższą

wiem, spytacie co jeśli osoba ma np. 175,bo z tego rozumowania wychodziłoby to że nie można mieć więcej niż 150
Też się nad tym zastanawiam, ale wnioskuję,że wszystko bazuje na relacji do przeciętnych i te wyniki powyżej 150 są już rzadko spotykane, i są osobne testy dla wybitnych geniuszy.

A z resztą człowiek to tak skomplikowana istota,że żadne testy nie zmierzą go tak, jak byśmy chcieli...

Pozdrawiam ;)
stokrotka33
--2011.12.10--
W psychologii, aby opisać zmiany inteligencji wraz z wiekiem, rozróżnia się inteligencję „płynną” i „krystaliczną”.
Inteligencja „płynna” - to genetycznie określone podłoże zdolności umysłowych, także zdolność myślenia abstrakcyjnego, tworzenia pojęć, umiejętność
wyciągania wniosków i uogólnień oraz pamięć krótkotrwała.

Natomiast inteligencja „krystaliczna” - to rezultat rozwoju tych zdolności, obejmuje wyuczone umiejętności, wiedzę
ogólną, również zdolność posługiwania się językiem.
Podczas, gdy potencjał „płynnej” zmniejsza się systematycznie wraz z wiekiem, inteligencję„krystaliczną” można kształtować, a jej możliwości zwiększają się wraz z rozwojem
człowieka.

Jak rozwija się inteligencja?

W ciągu pierwszych 10 lat życia człowieka inteligencja rozwija się najszybciej. W drugim dziesięcioleciu życia wzrost ten jest wolniejszy i wydaje się, że między 18. a 20. rokiem życia człowiek osiąga najwyższy jej poziom. Pomiaru inteligencji dokonuje się za pomocy testów,
opracowanych dla odpowiednich grup wiekowych, w których podsumowuje się ilość rozwiązanych zadań.
Stopień inteligencji osobniczej ustala się na dosyć wczesnym etapie rozwoju człowieka.
Wielu badaczy uważa, że już w wieku 5 lat określona jest połowa stopnia inteligencji, a w 2 wieku 8 lat aż – 80%. W czasie pierwszych 18 miesięcy życia niemożliwe jest jednak
oszacowanie poziomu inteligencji dziecka na podstawie jego zdolności uczenia się – co nie znaczy, że rozwoju inteligencji nie można już wtedy wspomagać.

Czy możliwe jest wywieranie wpływu na rozwój inteligencji?

W rozwoju inteligencji ważną rolę odgrywają zarówno wrodzone zdolności, jak i wpływy zewnętrzne.
Dlatego do pewnego stopnia rozwój inteligencji dziecka
można pobudzać.
Poświęcanie dziecku czasu i uwagi, zapewnienie mu rodzinnego ciepła, dostarczenie różnorodnych bodźców
i zaspokajanie potrzeby aktywności jego twórczości i zachęcanie do nawiązywania kontaktów z innymi dziećmi.
Dzieci i młodzież, wychowywane w niesprzyjających, bez pozytywnego wpływu otoczenia są, jeżeli chodzi o poziom inteligencji, wyraźnie słabsze od swoich rówieśników.
Nagłe, i to poważne zaburzenia inteligencji mogą się pojawić w przypadku uszkodzenia kory mózgowej
albo przy zaburzeniach i chorobach psychicznych.

Sprawność umysłową można doskonalić za pomocą odpowiedniego treningu, dokładnie tak, jak sprawność fizyczną. Jednak mając do czynienia z młodą,
dojrzewającą osobą należy uważać, aby obciążenie intelektualne było dostosowane do wieku. Nie ma sensu, na przykład, prezentowanie czterolatkowi trudnych zadań matematycznych – chyba, że ma się do czynienia
z tak zwanym „cudownym dzieckiem".
zcibarg
zcibarg
--2011.12.10--
"Kambion
--2011.12.08-- Inteligencja to również zdolność odpowiedniego kreowania swojego wizerunku...
Np człowiek inteligentny unika pokazywania się w miejscach publicznych w negliżu.

Musielibyśmy pojęcie negliżu uściślić.
Czy skype można uznać za miejsce publiczne?
GAJA
GAJA
--2011.12.10--
o a tego nie widziałam ...ale sobie odpuszczę wolę dzieła syntetyczne .... przeraża mnie ta elaboracja :)))
stokrotka33
--2011.12.10--
Zadania na inteligencję :)

Ile mam kwiatów, jeśli wszystkie są różami z wyjątkiem dwóch, wszystkie są tulipanami z wyjątkiem dwóch i wszystkie są stokrotkami z wyjątkiem dwóch?


Mamy 3 pudełka warcabów: jedno z napisem
"białe warcaby", jedno z napisem "czarne warcaby"
i jedno z napisem "białe i czarne warcaby".
Niestety, wszystkie napisy są na niewłaściwych pudełkach. Biorąc po jednym pionku z każdego pudełka, jak możesz poprawnie opisać każde pudełko?


1 października idziesz na pierwszy wykład z cotygodniowej serii 4 wykładów. Jaką datę będzie miał ostatni wykład?


Aparat fotograficzny kosztuje 100 dolarów,
łącznie z futerałem.
Sam aparat kosztuje o 80 dolarów więcej niż futerał.
Ile kosztuje futerał?


Przepis wymaga trzech miarek mąki. Masz jeden pojemnik
mieszczący dwie miarki i drugi mieszczący siedem miarek.
Pojemniki nie mają skali. Jak odmierzyć trzy miarki mąki ,
używając tylko dwóch pojemników?


Prawidłowe odpowiedzi podam niebawem.
Miłego dumania :)
valium
valium
--2011.12.11--
Jako psycholog, uzupełnię, poprawię tu jeszcze parę rzeczy

komórki nerwowe- neurony, mają zdolność regeneracji ;)
-neurogeneza (Gould i Gross 2002)

dlaczego rasy mają różną inteligencję- to efekt ewolucji, rasy żyjące w sprzyjających warunkach środowiskowych, gdzie cały rok jest ta sama pora roku, jedzenie na wyciągnięcie ręki, a więc żyjące w pobliżu równika nie musiały wykształcić wyższej inteligencji żeby przetrwać, nie umrzeć z głodu, nie zamarznąć, itp.

- neurony zawsze przewodzą impulsy, to synapsy mogą być elektryczne lub chemiczne, ale przewodzony jest zawsze impuls,a nie substancja chemiczna

- dobór naturalny preferuje osobniki inteligentne -dlaczego niektórzy w przeszłości dorobili się majątków, bo byli inteligentni, kogo więc wybierały kobiety na swoich partnerów- tych zaradnych, tych umiejących walczyć o swoje, zapewnić jak najlepszy byt rodzinie
czemu dziś zdarzają się odchylenia od tego, to proste dlatego że dobrobyt wzrasta, kobiety uniezależniły się, nie jest dla nich priorytetem przetrwanie, priorytetem jest dzisiaj-" wszystko ale jak najtańszym kosztem"
internet, poplecznicy, spadek po bogatej rodzinie,może "dodać" tej brakującej " inteligencji" a to niezła zmyłka dla ewolucji.
stokrotka33
--2011.12.11--
Mózg a inteligencja.

W 2006 roku w czasopiśmie Nature zostały opublikowane ciekawe badania opisujące relację między rozwojem kory mózgowej a inteligencją badanych osób. Powszechnie wiadomo, że wysoki stopień inteligencji nie oznacza zwiększonej objętości mózgu. Od czego więc może zależeć? Nie zapominając o interakcji pomiędzy genami i środowiskiem, w jakim rozwija się dana osoba, grupa amerykańskich badaczy postanowiła poszukać odpowiedzi na to pytanie.

Przytoczone badania sugerują, że inteligencja jest bardziej związana z rozwojem struktury mózgu niż z jego masą lub objętością.

Philip Shaw, Judith Rapoport oraz Jay Giedd wraz ze współpracownikami (The National Institute of Mental Health) przeegzaminowali 307-oro dzieci i nastolatków śledząc ich rozwój od 5 do 19 roku życia wykorzystując jeden z najczęściej używanych testów na inteligencję wg skali Weschler’a. Struktura mózgu była poddana kilkukrotnym badaniom przy wykorzystaniu rezonansu magnetycznego.

Według otrzymanych rezultatów występuje zależność pomiędzy poziomem inteligencji a przebiegiem (dynamiką) ewolucji struktur mózgu a dokładniej kory mózgowej.

Kora mózgowa jest częścią półkul mózgowych, w której znajdują się ciała komórek nerwowych (neuronów) oraz komórki nieprzewodzące impulsów nerwowych, ale których zadaniem jest ochrona, izolacja oraz podtrzymywanie neuronów. Kora mózgowa jest tzw. substancją szarą.

Interesujące jest, że grubość kory wynosi w zależności od danego obszaru od 2 do 4 mm, a dzięki wielu pofałdowaniom, jej powierzchnia osiąga około 2 m2.


Rezultaty badań

U dzieci o niższym poziomie inteligencji, kora mózgowa była początkowo grubsza i osiągała swój kształt końcowy począwszy od 8-mego roku życia. W przypadku osób z wyższym IQ, kora mózgowa była na początku rozwoju cienka, grubiała dosyć szybko do wieku 11-12 lat, aby następnie nabrać ostatecznych kształtów. U dzieci z IQ średnim, droga rozwoju znajdowała się pomiędzy dwoma wspomnianymi.

Badacze wskazują również na fakt, że różnice te były najbardziej widoczne w przypadku kory przedczołowej (rozumowanie abstrakcyjne, planowanie).
stokrotka33
--2011.12.11--
Zagadka na inteligencję :)

5 ludzi różnych narodowości zamieszkuje 5 domów w 5 różnych kolorach. Wszyscy palą papierosy 5 różnych marek i piją 5 różnych napojów. Hodują zwierzęta 5 różnych gatunków.

1. Norweg zamieszkuje pierwszy dom.
2. Anglik mieszka w czerwonym domu.
3. Zielony dom znajduje się bezpośrednio po lewej stronie domu białego.
4. Duńczyk pija herbatkę.
5. Palacz papierosów light mieszka obok hodowcy kotów.
6. Mieszkaniec żółtego domu pali cygara.
7. Niemiec pali fajkę.
8. Mieszkaniec środkowego domu pija mleko.
9. Palacz papierosów light ma sąsiada, który pija wodę.
10. Palacz papierosów bez filtra hoduje ptaki.
11. Szwed hoduje psy.
12. Norweg mieszka obok niebieskiego domu.
13. Hodowca koni mieszka obok żółtego domu.
14. Palacz mentolowych pija piwo.
15. W zielonym domu pija się kawę.

Zakłada się, że domy ustawione są w jednej linii (1-2-3-4-5), a określenie "po lewej stronie" w punkcie 3. dotyczy lewej strony z perspektywy naprzeciw tych domów (tj. dom o numerze n jest bezpośrednio po lewej stronie domu n+1).

Który z nich hoduje rybki?
stokrotka33
--2011.12.12--
Mądrzejsi nie będziemy.

Najnowsze badania wskazują, że nasze mózgi osiągnęły maksymalne granice inteligencji. Na przeszkodzie dalszemu rozwojowi stają prawa fizyki.

Wnioski z badań nad strukturą i wymogami energetycznymi mózgu mogą oznaczać, że rozwój zdolności umysłowych, który zdominował miliony lat ewolucji gatunku ludzkiego, osiągnął poziom maksymalny i wszedł w okres stabilizacji. Jeśli to prawda, wówczas współczesny człowiek nie stanowi – jak sądzi wielu – ogniwa w ewolucji „wyższego” gatunku. Zamiast tego jesteśmy jej szczytowym wytworem pod względem zdolności poznawczych.

Naukowcy forsujący takie tezy twierdzą, że na drodze dalszemu rozwojowi stanęły dwie podstawowe bariery. Jedną jest miniaturyzacja komórek mózgowych i rozrost połączeń między nimi. Te dwie metody, jakimi ewolucja w przeszłości zwiększała inteligencję, zbliżają się do granic fizycznych możliwości. Drugą przeszkodą jest bilans energetyczny. Mózg człowieka stanowi przeciętnie tylko 2 proc. jego masy ciała, ale pobiera aż 20 proc. energii zużywanej przez organizm. Na tym etapie nawet niewielki wzrost zdolności umysłowych oznaczałby gwałtowny wzrost zapotrzebowania na energię.

– Udowodniono, że mózg musi zużywać energię, by funkcjonować, oraz że jego wymogi w tym względzie są wystarczająco duże, by ograniczać nasze osiągi i wpływać na strukturę układu nerwowego – mówi Simon Laughlin, profesor neurobiologii z Uniwersytetu w Cambridge.

Laughlin należy do grupy naukowców, którzy uważają, że ludzkość osiągnęła szczyt swoich zdolności poznawczych. Do zagadnienia, opisanego w książce "Work Meets Life", której jest współautorem, naukowiec podszedł w ten sposób, że wyliczył dokładnie ilość energii potrzebnej komórkom mózgu. Ustalił między innymi, że zużywają one tyle samo energii, co komórki serca, oraz że substancja szara – komórki kory mózgowej odgrywające kluczową rolę w procesie rozumowania – należą do najbardziej energochłonnych.

– Zdolność szerokiej dedukcji wymaga ogromnych nakładów energii, ponieważ by wyszukiwać nowe związki przyczynowo-skutkowe mózg musi nieustannie korelować informacje z rozmaitych źródeł. Takie wymogi energetyczne oznaczają, że istnieje limit ilości informacji, jakie zdolni jesteśmy przetworzyć – tłumaczy Laughlin.

Jednakże naszą inteligencję ogranicza nie tylko energia zużywana przez układ nerwowy, ale także jego struktura. Neurolodzy od dawna wiedzą, że mózg dzieli się na około 10 oddzielnych "modułów", z których każdy odpowiada z grubsza za inne funkcje, takie jak ruch czy wzrok. Moduły te połączone są wiązkami włókien nerwowych i jedna z tez mówi, że mądrość zależy od siły i jakości połączeń między nimi.

W przeprowadzonym niedawno eksperymencie Ed Bullmore, profesor psychiatrii z Cambridge zmierzył wydajność, z jaką komunikują się ze sobą różne części mózgu. Ustalił, że impulsy nerwowe podróżują szybciej u osób mądrzejszych niż u tych o mniejszej inteligencji. – Wydaje się, że wysoka integracja sieci mózgowej jest połączona z wysokim ilorazem inteligencji – mówi. Inni badacze wykorzystali technikę tomografii dla sporządzenia mapy komórek mózgowych łączących różne części mózgu i zmierzenia ich parametrów. Wnioski były jednoznaczne: mózgi o najlepszych połączeniach należały do najmądrzejszych osób.

Sugeruje to, że aby zwiększyć naszą inteligencję natura musi tylko zapewnić nam lepsze połączenia pomiędzy modułami mózgu. Problem polega na tym, że takie połączenia "długodystansowe" także pochłaniają relatywnie ogromne dawki energii.

– To cena jaką płacimy za inteligencję – tłumaczy Bullmore. – Im ktoś mądrzejszy, tym lepsze połączenia pomiędzy różnymi rejonami jego mózgu, ale tu napotykamy ograniczenia energetyczne, a także te dotyczące miejsca na "okablowanie".

Ewolucja chwytała się już szeregu innych sztuczek, by podnieść zdolności umysłowe. W przypadku zwierząt na niższym szczeblu rozwoju, kiedy gatunek stawał się bardziej złożony, jego mózg i komórki mózgowe zwiększały rozmiar i stopień zorganizowania – rozmaite rejony czy moduły zaczynały specjalizować się w innych funkcjach. To oznaczało umiejscowienie neuronów pełniących podobne funkcje obok siebie, ponieważ dzięki ograniczeniu długości połączeń zwiększała się efektywność organu.

Kolejną kluczową kwestią okazała się miniaturyzacja. Ludzki mózg zawiera 100 miliardów neuronów w 1,5 kg tkanki. Na jeden milimetr kwadratowy kory mózgowej przypada około 100 tysięcy neuronów. Komórki z poszczególnych modułów mózgu porozumiewają się z sąsiednimi komórkami i pozostałymi komórkami z modułu przy pomocy długich cieniutkich wypustek zwanych aksonami.

Sama skala tego okablowania zapiera dech w piersiach – w każdym milimetrze kwadratowym kory mózgowej mamy około 4 kilometrów aksonów. Dzięki cieńszym aksonom można by zaoszczędzić przestrzeń i energię, ale badania wskazują, że natura osiągnęła tu granice miniaturyzacji. Cieńsze neurony nie byłyby w stanie kontrolować procesów molekularnych generujących impulsy nerwowe. Niektórzy naukowcy sądzą również, że mniejsze komórki mózgowe generowałyby więcej ciepła niż mózg byłby w stanie uwolnić.

– Zwiększenie zdolności kognitywnych mózgu wiązałoby się z nieproporcjonalnie dużym zwiększeniem zapotrzebowania na energię. Przewidywanie odległej przyszłości to ryzykowna sprawa, ale jest dla mnie jasne, że inteligencja ma ograniczenia biologiczne – mówi Martijn van den Heuvel, psychiatra z Utrechtu, badający jak połączenia w układzie nerwowym wpływają na iloraz inteligencji.

Pół żartem pół serio Laughlin zauważa, że ewolucja może zacząć iść w przeciwnym kierunku i pewnego dnia nasze mózgi zmaleją tak pod względem rozmiaru jak i możliwości, jeśli warunki faworyzować będą taką zmianę. – W czasie ewolucji mózgi rosły i malały, a to pokazuje, że pojęcie optymalnej równowagi zmienia się wraz z okolicznościami – dodaje.
stokrotka33
--2011.12.13--
Wpływ diety na poziom IQ

Ostatnimi czasy o testach na inteligencję jest naprawdę głośno, wielu z nas zastanawia się skąd wziął się ten szum. Otóż sprawa jest prosta. Osoby medialne rozpoczęły ze sobą nawzajem walkę na wynik z testu na iloraz inteligencji. Właśnie, dlatego w mediach głośno jest o tym temacie. A wiadome jest to, że osoby mające swoich ulubieńców na piedestałach będą wierzyć w każde ich słowo. W taki właśnie sposób coraz więcej osób zaczęło się interesować testami na iloraz inteligencji. Testy rozwiązywane są masowo, a wyniki są różne. Niektórzy są swoim wynikiem bardzo rozczarowani, inni natomiast cieszą się tym, że należą do elity inteligencji. Z tego wszystkiego pojawia się wiele pytań dotyczących samych testów. Pytamy czy sport ma wpływ na inteligencję? Co robić, aby wynik z testu był wyższy? Czy pytanie, nad którym chciałabym się zatrzymać brzmiące: czy dieta ma wpływ na poziom IQ? Temat ten z pewnością jest dość sporny. W Internecie możemy znaleźć sporo informacji o tym, co robić, aby IQ było wyższe i o zdrowym ciele jest tam mowa, a odpowiednia dieta to zdrowe ciało-tylko czy jest to prawda i czy można się na tym opierać? Oczywiście są w tym kierunku prowadzone badania i pierwsze ich wyniki wykazują, że dzieci od maleńkości karmione tłustym i słodkim jedzeniem mogą mieć w przyszłości niższy poziom inteligencji od dzieci, które karmione są naturalnymi produktami takimi jak warzywa czy owoce. Na pewno dieta może mieć wpływ na rozwój młodego organizmu. Symuluje ona jego wzrost jak i rozwój mózgu jednak nie można stwierdzać, że w przypadku każdego dziecka będzie wyglądało to identycznie. Zdrowa dieta ogólnie wspomaga działanie organizmu, dlatego na pewno poprawia koncentrację oraz wspomaga myślenie. Jednak mówiąc o zdrowej diecie nie można opierać się tylko i wyłącznie na poziomie inteligencji. Zdrowa dieta ważna jest dla całego organizmu i warto jest o nią dbać od najmłodszych lat, a może w przyszłości oprócz naprawdę zdrowego organizmu zyskacie dzięki temu wysoki poziom na teście IQ.

Jak usprawnić pracę mózgu, jak myśleć szybciej?

Od czasu, kiedy temat ilorazu inteligencji stał się aż tak popularny, ludzie szaleją w poszukiwaniu sposobów na jego zwiększenie. W ten sposób w Internecie pojawia się naprawdę bardzo dużo postów o tym, co robić, aby owy poziom inteligencji zwiększyć. Prowadzone są w tej dziedzinie naprawdę gorące dyskusje. Niektóre osoby są tak zdesperowane, że próbują dosłownie wszystkiego, co jest dostępne i polecone przez innych. Jednak nie tylko zwykli ludzie szaleją na tym punkcie. Naukowcy także ciągle poszukują sposobu na szybkie myślenie oraz na zwiększenie naturalnej wrodzonej inteligencji, którą badamy za pomocą właśnie testu na iloraz inteligencji. Wnioski są różne jednak te moim zdaniem najbardziej prawdopodobne wyglądają tak: sport, ćwiczenie pamięci, rozwiązywanie łamigłówek, praca z ludźmi-empatia. Te rzeczy sprawiają, że człowiek z natury staje się bardziej inteligentny i świadom swojej inteligencji. Sport wspomaga działanie mózgu dotleniając go. A tlen potrzebny jest do szybkiego i trafnego myślenia. Empatia pozwala człowiekowi poruszyć takie części mózgu, których, na co dzień nie używa. Natomiast łamigłówki z czasem pomogą wypracować nawyk szybkiego przetwarzania informacji. Bo to o to tutaj właśnie chodzi - by szybko układać wydarzenia, fakty, konkrety w całość i dzięki temu znajdywać najlepsze rozwiązanie. Bardzo dobrą metoda na przyspieszenie myślenia jest medytacja, która pozwala ci skupić się na swoim ciele i jego odczuciach, dzięki temu oczyścisz umysł ze zbędnych myśli, co pozwoli ci myśleć jeszcze szybciej na tematy najbardziej cię interesujące. Sposobów na przyspieszenie myślenia jest naprawdę sporo, jednak, aby odnieść z tego największe korzyści musisz samodzielnie skupić się na swoim umyśle i wybrać odpowiedni sposób. Dzięki temu zyskasz metodę, która na pewno ci pomoże. Z pewnością odnalezienie najlepszego sposobu zajmie ci sporo czasu, ale na pewno warto jest nauczyć się szybkiego i zarazem trafnego rozumowania, przetwarzania informacji czy zwykłego codziennego myślenia.

Trening umysłu-czy można zwiększyć inteligencję?

Trening umysłu w dzisiejszym świecie, który kieruje się głownie pogonią za pracą i życiem w wysokich standardach stał się bardzo popularnym tematem. Zarówno w Internecie, jak i w innych mediach nie brak jest publikacji na ten temat. Zazwyczaj ich autorzy rozważają metody przyspieszenia pracy umysłu czy zwiększenia swojego IQ. Oczywiście wiele osób czyta owe artykuły i zabiera się za zwiększanie swojego ilorazu inteligencji w różny sposób nawet nie zastanawiając się czy ten sposób jest logiczny. A warto byłoby się zastanowić nad tym, co robisz, aby się odprężyć. Odprężenie wspomaga regeneracje organizmu, a dzięki regeneracji twój mózg jest w stanie dużo szybciej i sprawniej pracować, a o to ci właśnie chodzi? Dlatego od dzisiaj naucz się kłaść o tej samej porze, ale wcześniej niż do tej pory, aby mieć możliwość wysypiania się. Dodatkowo wygospodaruj czas na odrobinę przyjemności, ćwiczenia czy medytację. Wszystkie te rzeczy wspomagają prace mózgu, a co za tym idzie zwiększają twoją inteligencję. Wiele osób mówi o tym, że mając hobby zwiększa się swój poziom inteligencji. Ja mogę z tym stwierdzeniem śmiało się zgodzić, bo hobby to przecież odprężenie, rozrywka, a więc odpoczynek dla mózgu od codziennych spraw. Warto jest także czytać, nie każdy ma świadomość, że podczas czytania pobudza się swój mózg do wyobrażania sobie tego wszystkiego, co przecież możemy zobaczyć na ekranie telewizora, jednak wyobrażenia przyspieszają pracę mózgu,
a więc zwiększają twoją inteligencję. Warto jest zacząć zastanawiać się. Tak właśnie, kiedy widzisz coś niespotykanego zadaj sobie pytanie, „dlaczego?” A co jeśli i tym podobne, zmusisz samego siebie do głębszych rozmyśleń, przez co obudzisz niektóre elementy swojej inteligencji. Wielu uważa, że wielkim plusem dla naszej inteligencji są zmiany, czyli ciągłe próbowanie czegoś nowego, zmuszamy swój organizm i mózg do przystosowywania się do nowych sytuacji, zdobywamy doświadczenia życiowe a to one tworzą naszą inteligencję. Tworzenie czegoś swojego również stymuluje nasz mózg do działania. A najlepiej połącz te wszystkie rzeczy, a na pewno z czasem poczujesz zmianę, nawet, jeżeli twój poziom inteligencji nie wzrośnie - ty staniesz się dużo bardziej interesującym człowiekiem.
kaja-maja
--2011.12.19--
'inteligencja to to samo co szlachetność
z nią już się człowiek rodzi jak z miłością'
inteligencji się nie wyłuczysz jedynie poznasz jej maniery
i tego możesz się nauczyć,też nie powiedziane że ten co ma pieniądze jest inteligentniejszy od tego co ich nie ma
wręcz przeciwnie czasami jest i głupszy choć prawdą jest
mężczyzna wysoki każdy jeden jest przystoiny ale nie powiedziane że też inteligentny mniejszy mówią więcej robotny a może być inteligentniejszy w:)np: wez pod uwagę jakiś tam zakład ojciec kasę miał syn skończył studia
ojciec przepisał zaklad na niego,ma takie prawo,wchodzisz do nowoczesnego szefaXXIw,siedzi na biurku ręce trzyma w kieszeni i oczywiście stopa oparta o drugą nogę bardzo nerwowo żuje gumę,pytasz się tam o coś a w odpowiedzi
słyszysz 'a co ja kurwa święty jestem możesz poczekać'
sam widzisz teraz na czym polega inteligencja w:)często słyszę takie coś z opowieści a też i co niektórych znam
stokrotka33
--2011.12.20--
Inteligencja jest jedną z wrodzonych zdolności – wpłynięcie na jej wysokość jest więc niestety niemożliwe. Przy wykorzystaniu odpowiednich metod można jednak rozwinąć ją, szczególnie nabywając życiowe doświadczenie i ucząc się.
stokrotka33
--2011.12.20--
Inteligencja emocjonalna człowieka jest równie ważna jak jego IQ.

Inteligencja emocjonalna zwana jest inaczej EQ, czyli Emotional Intelligence Quotient. Istnieją trzy główne modele inteligencji emocjonalnej.

Według Daniela Golemana inteligencja emocjonalna obejmuje zdolność rozumienia siebie i własnych emocji, kierowania i kontrolowania ich, zdolność samomotywacji, empatię oraz umiejętności o charakterze społecznym. Kompetencje należące do inteligencji emocjonalnej uważane są przez psychologów za komplementarne w stosunku do inteligencji racjonalnej mierzonej wskaźnikiem IQ.
zcibarg
zcibarg
--2011.12.20--
Prwdopodobnie jesteśmy najinteligentniejszą generacją w dziejach ludzkości i tak już pozostanie, bowiem mózg ludzki osiągnął apogeum swojego rozwoju... Wszelkie ingerencje naukowców w mózgu są zbyt kosztowne i stymulowanie niektórych regionów mózgu powoduje utratę pewnej zdolności w innych regionach. Przyszłość stoi jedynie przed komputerami, których rozwój ma niepohamowaną dynamikę, ale sztuczna inteligencja nie tak szybko zastąpi naturalną, więc póki co, cieszmy się z zasobów naszych mózgów, bo nic lepszego już nas nie czeka, jeśli chodzi o IQ Homo sapiens :)
True story
True story
--2012.01.29--
Moc obliczeniowa superkomputerow w usa , japonii i europie to jedynie symulacje z wprowadzonych danych.Nijak ma sie to do procesow poznawczych i umiejetnosci improwizacji ludzkiego mozgu.I o ile fakt odkad siegamy do zapisow o znanych nam cywilizacjach nasza inteligencja stoi wlasciwie w miejscu to nie znaczy , ze to koniec.Wg mnie i opinii naukowcow jakie czytalem mozg ludzki ma potencjal , ktorego na dana chwile nie jestesmy w stanie przewidziec.Pewnie zaczniemy go wykorzystywac kiedy zmienia sie ramy aktualnego porzadku cywilizacyjnego i skali potrzeb.Ale to raczej odlegla przyszlosc.Chociaz pewnie niedlugo zaczniemy uzywac technologii , ktorej nie bedziemy juz rozumiec.
stokrotka33
--2012.05.18--
Jak podnieść poziom swojej inteligencji?

Stymuluj swój mózg i stawaj się mądrzejszy.

Korzyści bycia inteligentnym są oczywiste.
Wyższe IQ sprawia, że łatwiej przyswajać nam wiedzę, podejmować lepsze decyzje w codziennym życiu. Jesteśmy też bardziej kreatywni w wielu dziedzinach. Po prostu łatwiej nam funkcjonować. Co ważne – wcale nie musimy się zadowalać tym, co mamy pod „kopułą”. Ciągle możemy stymulować szare komórki, a przez to podwyższać poziom swojej inteligencji.
Inteligencja to bardzo złożone pojęcie, dlatego wiele jest definicji ją opisujących. W najprostszym ujęciu, to zdolność umysłu do postrzegania i analizy danych. Z kolei IQ to iloraz inteligencji (z ang. intelligence quotient) czyli wartość liczbowa testu psychometrycznego, po rozwiązaniu którego otrzymujemy pomiar inteligencji. W ten sposób otrzymana wartość IQ, choć jest ona względna, stanowi wyznacznik inteligencji.

Chcesz zwiększyć IQ? Trenuj pamięć.

Naukowcy są zgodni, że w podniesieniu IQ pomaga dobra pamięć. Nie wszyscy jednak mają ją rozwiniętą w tym samym stopniu. Każdy natomiast z nas może ją ćwiczyć. Sposobów ułatwiających zapamiętywanie jest wiele. Należą do nich m.in. gra skojarzeń, kategoryzacja elementów, czyli grupowanie według przyjętego klucza, stosowanie skrótów werbalnych oraz układu wierszowego. Ćwicząc w ten sposób zwiększamy zakres i trwałość pamięci, to zaś przekłada się automatycznie na wzrost IQ. Im więcej informacji przyswoi nasz mózg, tym lepiej dla niego.

Unikajmy niepotrzebnego stresu.

Zdaniem amerykańskich badaczy, gdy się nadmiernie stresujemy, niekorzystnie wpływa to na komórki mózgowe. Może to doprowadzić nawet do ich uszkodzenia. Dlatego troszcząc się o poziom swojej inteligencji, raczej powinniśmy unikać sytuacji stresogennych, a jeśli już one występują, trzeba jak najmniej się w nie angażować.
Stan naszego mózgu i jego rozwój, będzie zależał też od tego czym go będziemy „karmili”. Ten, jakże ważny organ potrzebuje dużej ilości substancji odżywczych, które możemy znaleźć w produktach bogatych w białko, zboża, enzymy i witaminy.

Neurobic, czyli gimnastyka mózgu.

Tak samo jak dzięki ruchowi fizycznemu rozwijamy mięśnie i poprawiamy ogólną sprawność organizmu, tak odpowiednia dawka ćwiczeń poprawi kondycję naszego umysłu. Na określenie treningu szarych komórek powstało nawet określenie: neurobic. Nie wymaga on wielkiego wysiłku, tymczasem rezultaty na pewno będą pozytywne. Szybsze przyswajanie wiedzy, sprawna nauka języków, łatwość wyrażania emocji oraz zapamiętywania liczb i faktów, lepsza koncentracja i umiejętność wysławiania się, większe zdolności matematyczne, umiejętność redukowania stresu – to tylko niektóre korzyści, które możemy zyskać dzięki treningowi mózgu. Od lat naukowcy szukają niezawodnego sposobu, by stosując odpowiednie metody, zwiększyć iloraz inteligencji. Złotego środka nie udało im się do tej pory znaleźć, ale odkryli kilka metod, które skutecznie mogą stymulować pracę mózgu. Poniżej przedstawiamy kilka z nich.

Jedz gorzką czekoladę.

Ten produkt zawiera flawonoidy, które poprawiają pamięć. Co prawda nie podniesie to automatycznie poziomu IQ z dnia na dzień, ale w dłuższym okresie czasu, na pewno się do tego przyczyni.

Jedz jogurty.
Badania dowodzą, że osoby, które regularnie spożywają tego typu produkty, lepiej radzą sobie z lękiem. Poza tym obszary mózgu odpowiedzialne za pamięć i przetwarzanie emocji, wykazywały u nich większą aktywność niż u innych ludzi.

Pisz ręcznie.

Choć w dzisiejszych czasach coraz rzadziej w ten sposób zapisujemy różne rzeczy, warto czasem sięgnąć po długopis i notatnik. Gdy piszemy ręcznie, nasz mózg skanuje wszystko, co zapisujemy, angażując w to kolejne ośrodki. Dzięki temu łatwiej nam później zapamiętać to, co wcześniej zanotowaliśmy. Nie dzieje się tak, gdy piszemy na komputerze.

Dużo śpij.

Higiena snu i jego odpowiednia dawka jest bardzo ważna dla naszych szarych komórek. Jak wykazali naukowcy z Harvard University, wypoczęty mózg pracuje sprawniej i łatwiej wszystko zapamiętuje.

Graj w scrabble.

Gry słowne i rozwiązywanie krzyżówek zmniejszają ryzyko choroby Alzheimera i starczego otępienia. Dlatego warto poświęcić czasu na tę formę rozrywki, która jest dla naszego mózgu znakomitą formą ćwiczenia.

Ucz się języków.

To stara i sprawdzona metoda na stymulację mózgu. Nauka języków obcych stymuluje korę czołową. Jest to obszar odpowiedzialny za podejmowanie decyzji i emocje, które nami powodują.

Pij kawę.

Akurat ta używka ma dobry wpływ na funkcjonowanie naszych szarych komórek. Badania dowiodły, że kawa poprawia pamięć krótkoterminową. Dodatkowo oddziałuje na panie. Te częściej ją pijące, są mniej skłonne do depresji od unikających tego napoju.

Zrozum sposób, w jaki myślisz.

Mózg ma dwa sposoby myślenia: automatyczny i powolny, wymagający większego wysiłku. Ich zrozumienie pozwoli wyzbyć się ułomności w myśleniu wynikających z lenistwa i podejmować lepsze decyzje.

Nie unikaj gry na instrumentach.

Nauka gry na instrumentach to znakomite ćwiczenie dla mózgu. Bezpośrednio wpływa ona na podwyższenie ilorazu inteligencji, ponieważ aktywuje obszary mózgu, które odpowiadają za pamięć i koordynację ruchów.

Odpoczywaj w ciszy.

Jeśli mieszkamy i pracujemy w zatłoczonych miejscach, nasz mózg otrzymuje zbyt wielką informacji do przetworzenia na raz. To zaburza pamięć i samokontrolę. Dlatego często trzeba odpoczywać, szukając do tego miejsc nieskażonych ruchem i hałasem.

Pij dużo wody.

Odwodnienie pogarsza pracę mózgu i zaburza zdolność planowania. Zatem trzeba dbać, by nasz organizm przez całą dobę był zaopatrywana w płyny.

Przełamuj rutynę.

Nasz umysł lubi być zaskakiwany. Jak to zrobić? Wystarczy do pewnych rzeczy podejść w trochę inny sposób niż zazwyczaj, np. zmieniając trasę codziennego spaceru, prostą rzecz do wykonania, a sprawi, że mózg będzie pracował lepiej.

Kręć ósemki.

To jedno z najpopularniejszych ćwiczeń usprawniających pracę mózgu. Wystarczy wyciągnąć przed siebie rękę z wyprostowanym kciukiem i rysować w powietrzu kształt ósemki.

Oddychaj przeponą.

Mózg nie tylko musi być odpowiednio nawodniony, ale przede wszystkim dotleniony. Najlepiej zrobimy to oddychając przeponą.

Piotr Pezdan


Webmaster: pszpiler@interia.pl
dedykuję Rodzicom