Czy sami doprowadzamy do nieszczęścia i smutku?
Forum - Strona główna
Napisz post
|
| Założyciel: |
|
 MAZAKOWA --2007.10.03-- |
Temat: Czy sami doprowadzamy do nieszczęścia i smutku?
Powodem utworzenia tego tematu jest głównie to,ze ciekawi mnie opinia na ten temat.W ten sposób spróbujemy wyraźic swe odczucia i wspólnie dojść do punktu wyjścia w tego typu rozterce... |
Malwa  --2007.10.05-- |
jest to bardzo ciekawy temat, w moim skromne odczucie jest taki, że sami możemy doprowadzić sie do smutku. Potrafimy zrobić to prawie na zawołanie, wystarczy pomyśleć o czyms smutnym, przykrym albo przygnębiającym i już jesteśmy smutni, oto recepta na smutek. A co do nieszczęścia to już inna bajka. Uważam, że jeżeli się o tym nieustnnie myśli wtedy może do niego dojść. Smutek i nieszczęście są wpisane w ludzkie życie, tak jak szczęście i radość i to jest piekne i życie dzieki temu nie jest monotonne. pozdrawiam :* |
 MAZAKOWA  --2007.10.07-- |
prawda nie można byc w pełni szczęśliwym,bo wtedy przeciez zapomnielibyśmy o tym co istotniejsze nizszego rzedu ale skromne i piekne niestety temat tego tabu wprowadziłam z własnych rzeczy uwazam że do własnego nieszcżęscia doprowadziłam poprzez niezapanowanie nad swymi uczuciami co doprowadziło mnie do zguby,natomiast obecnie tez jest niezaciekawie jednak niepoddaje sie tym beznadziejnym sytuacjom to nic nie zmieni mym dołowaniem...... |
Malwa  --2007.10.09-- |
Nie znam Ciebie, ale jesteś silna, bo jesteś kobietą :) mam rade, wszystko co Cię trapi i co sprawia przykrość, wypisz na kartce i spal, albo spuść w toalecie. Pozdrawiam Cię serdecznie |
 MAZAKOWA  --2007.10.11-- |
tak posyłam to w diabły,ale sutuacje sa bezwyjściowe ajak jest wyjscie to tak ryzykowne i beznadziejne ze jeśli sytuacja się nieodmieni pozostaje zatracenie |
 zgryzliwy  --2007.11.07-- |
Na podobne pytanie odpowiedź leży w dogłębnej psychoanalizie danego człowieka. Mówi się, że każdy człowiek jest inny, ale w pewnym sensie zachowujemy się, działamy i odczuwamy tak samo - uwarunkowania psychokulturowospołeczne. Jeśli mógłbym wyrazić osobistą opinię na ten temat, to sądzę że człowek jako jednostka potrafiąca oddziaływać na własną świadomość i częsciowo podświadomośc, jest zdolna wyciągnąć się z różnych problemów, a także w nie wpędzić. Reasumując po krótce - To jakie ktoś ma skłonności, czy jest to radzenie sobie z kłopotami czy wręcz przeciwnie - leży u podstaw ludzkiej osobowości. Nie da się też ukryć, że jest to w dużym stopniu uwarunkowane zależnościami wynikającymi z oddziaływania środowiska na człowieka. :) |
mariusz77  --2011.03.25-- |
W czlowieku jest takzwana teoria w psycholdze,co sie znim dzieje,ze czlowiek smutny,przygnębiony.Bardziej zajrzec w głab czlowieka w psychice.
Mnustwo pisza na necie o tym.
tutaj link podaje:
http://hrc.pl/praca/146/46033/Postawa-wobec-sytuacji-straty.-Czy-wyra%C5%BCanie-w%C5%82asnych-emocji-i-smutku-zawsze-jest-konieczne
Ja tylko chce dodać,że czlowiek ma nieszczęscie,smutny jest bo to dzieje sie z przyczyn jakiś,jak np.emocje w czlowieku,nerwy,urojenia itp. ale przeczytajcie artykuł który wkleilem strone. |
|