Brak tematu
pomocwios...  --2011.06.22-- |
Co to jest limeryk
"Podstawy limerykanctwa
czyli: Co to jest limeryk i w jaki sposób?
Co o limeryku znajdziemy w Słowniku?
a) Języka Polskiego:
limeryk m III, D. -u, N. ~kiem; lm M. -i
lit. krótki, żartobliwy wiersz oparty na groteskowym dowcipie, mający charakter igraszki słownej, zwykle związany z jakimś nazwiskiem lub nazwą miejscowości
Pisać, układać limeryki.
(od nazwy miasta w Irlandii)
b) Wyrazów Obcych:
limeryk żartobliwy wiersz, oparty na groteskowym, absurdalnym dowcipie, mający charakter igraszki słownej, wiążący się zwykle z jakimś nazwiskiem lub nazwą miejscowości
(ang. limerick, od Limerick, ang. nazwa irlandzkiego miasta Luimneach)
Nie oszukujmy się, niewiele nam to mówi. A w zasadzie nie mówi zgoła nic.
Równie słabo wypadają inne polskie słowniki oraz encyklopedie. Wśród publikacji zagranicznych nie jest wiele lepiej. Najwięcej informacji udało nam się znaleźć w Encyclopaedia Britannica oraz MS BookShelf.
My jednak wróćmy do polszczyzny.
Oto zatem definicja limeryku, znaleziona w innym słowniku:
Limeryk (ang. limerick, od angielskiej nazwy miasta Luimneach w Irlandii) -- gatunek poezji humorystycznej, wywodzący sie z angielskiego folkloru: zabawny utwór epigramatyczny, w którym treści groteskowe i pure nonsense rodzą się z dziwacznych rymów, gry słów, kalamburu czy paronomazji; złożony z pięciu wersów o porządku rymów aabba. Autorem najbardziej popularnych limeryków w poezji angielskiej był E. Lear; w poezji polskiej -- J. Tuwim,np.:
Jest pewien facet w Egipcie,
Sucha mumia, trzymana w krypcie,
A nad kryptą jest skrypt:
"Kto by chciał parę szczypt,
Może wziąć. Tylko mnie nie wysypcie."
Tiaaa...
No to może teraz spróbujmy znaleźć opis wyrażony ludzką mową.
Zobaczmy, co o limeryku sądzą Anna Bikont i Joanna Szczęsna. W wydanej w 1998 roku książce poświęconej limerykom piszą one:
Limeryk jest rymowaną anegdotą. Pierwszy wers przedstawia głównego bohatera i miejsce akcji. Wers ten najczęściej kończy się nazwą miejscowości.
Płetwonurkowi z miasta Pekin
W następnej linijce powinna sie zawiązać akcja i pojawić zapowiedź dramatu, konfliktu, kryzysu. Może się też objawić druga postać. Rymuje się z pierwszym wersem (aa).
Urodę życia odgryzł rekin.
Trzeci i czwarty wers w klasycznym limeryku jest zawsze krótszy; chodzi o to, by wzmocnić efekt niespodzianki. W tym miejscu rozgrywa się zasadnicza akcja, tu mamy do czynienia z kulminacją wątku dramatycznego. Pojawia się nowy rym (bb), który silnie wiąże ze sobą oba te wersy.
I choć czytał Mao,
Lecz nie odrastao,
Ostatnia linijka przynosi rozwiązanie, najlepiej nieoczekiwane, nonsensowne, no i, ma się rozumieć, zabawne. Rymuje się z pierwszym i drugim wersem, dając strukturę (aabba). Kiedyś była echem linijki pierwszej, ale większość współczesnych limerystów zrezygnowała z tego, uważając, że takie powtórzenie zubaża i treść, i formę.
Więc pracował jako damski manekin.
Schemat fabularny jest prosty, jak w klasycznym limeryku przystało: bohater pochodzący z określonego miejsca robi (tu raczej: zdarza mu się) coś niezwykłego, co pociąga za sobą zaskakujące (dla czytelnika) następstwa.
(Schemat fabularny za: William S. Baring-Gould "The Lure of the Limerick"; limeryk Macieja Słomczyńskiego)
Lepiej.
Ale to jeszcze za mało.
Autorki pominęły bardzo ważną dla tej formy poetyckiej kwestię metrum. Co prawda nieco dalej, nawet w kilku miejscach, wspominają o pewnych dodatkowych prawidłach, na przykład o wymaganym rodzaju rymów albo o konieczności zachowania rytmu, albo też o tym, że skracanie ostatniego wersu do trzech sylab jest niedopuszczalne. Nigdzie jednak nie formułują wyraźnych reguł, których trzyma się metrum limeryku. (Zresztą, limeryk "ilustrujący" zasadę zachowania rytmu jest raczej dla tej reguły kontrprzykładem.)
Nie chcemy być opacznie zrozumiani: nie uważamy tej książki za słabą. Wręcz przeciwnie: z czystym sumieniem polecamy ją wszystkim miłośnikom limeryków. Stwierdzamy tylko, że nie da się tam znaleźć usystematyzowanej prezentacji gatunku.
Podobnie zresztą rzecz ma się w innych polskich publikacjach na temat limeryków. Znajdujemy tam jedynie cząstkowe omówienie niektórych prawideł.
Stąd też widzimy konieczność zebrania w jednym miejscu wszystkiego, co określa limeryk jako dział wielkiej poezji.
Zasady układania limeryków
czyli: Co zrobić, żeby nie skwasić?
Żeby nie skwasić, trzeba pamiętać o zasadach.
Zasady są dość proste, tylko trochę skomplikowane.
Najprostszymi słowy:
Limeryk przypomina głowonoga.
Musi być napisany z głową i musi mieć odpowiednio dobrane stopy.
Zasady wymyślania treści z głową:
Limeryk musi być przede wszystkim zabawny. Powinien też być absurdalny, zaskakujący i frywolny, ale nie wulgarny (niektórzy sławni limeryści nie zgodziliby się z tym ostatnim postulatem). Zaleca się, by w pierwszym wersie padała nazwa geograficzna -- najlepiej trudna do zrymowania.
Głowa potrzebna jest również przy pracy nad formą:
Kluczowe słowa powinny występować w pozycjach rymowych. Dotyczy to zwłaszcza wspomnianej wyżej nazwy geograficznej. Rymy powinny być możliwie pełne i głębokie, nie banalne, a wyszukane, najlepiej zaskakujące; płci dowolnej. Dopuszczalne są przekręcenia pisowni (szczególnie w przypadku rymów egzotycznych), byle służyły uzyskaniu efektu humorystycznego, a nie stanowiły wymówki dla lenistwa.
Zasady odpowiedniego doboru stóp:
Wersy trzeci i czwarty muszą mieć o jedną stopę mniej niż pierwszy, drugi i piąty. Najlepiej, gdy odpowiednie stopy są takie same, tzn. jeśli na przykład pierwszą stopą pierwszej linijki jest amfibrach, to powinien on występować również na początku wersów drugiego i piątego.
W ogóle najlepiej byłoby, gdyby wszystkie stopy limeryku były identyczne.
Jeśli jednak stosuje się różne stopy w obrębie wersu, dobrze byłoby, żeby układ akcentów w wersach krótszych odpowiadał układowi akcentów na początku wersów dłuższych. Limeryk nie traci wówczas swej przyśpiewkowej rytmiczności.
Co do konkretnego rodzaju stóp, panuje wśród polskich limerystów pewna dowolność. Od limeryków angielskich wymaga się w zasadzie, by były pisane anapestem (ewentualnie z hiperkataleksą), ale jest to stopa trudna do utrzymania w polszczyźnie. Dlatego nie stawia się w tej dziedzinie bardzo ostrych wymagań. Mimo, że pisanie po polsku anapestem jest możliwe, my zalecamy jedynie unikanie jambu, trocheja i (zwłaszcza!) spondeja. Te stopy są zbyt krótkie, żeby limeryk mógł utrzymać równowagę.
Zachęcamy do zapoznania się z przykładem doboru stóp.
Uwaga:
Powyższe zasady są obowiązujące w witrynie PSL. Nie znaczy to, że jesteśmy absolutną wyrocznią w tej dziedzinie. Po prostu -- będąc u siebie -- korzystamy z prawa do określenia reguł, na jakich będziemy gościć cudze utwory.
Przy ocenianiu limeryków nadesłanych na konkurs posługujemy się opracowaną przez nas samych punktacją.
Limeryki, które ujawniają pewne możliwe do skorygowania niedociągnięcia, umieszczane są w poczekalni.
Prawdą jest, że pewne naprawdę dobre limeryki nie stosują się do podanych przez nas prawideł. Czasem dlatego, że twórcy nie przykładają tak wielkiej wagi do niektórych z nich (w publikowanych współcześnie polskich limerykach dość często łamana jest na przykład zasada skrócenia wersów trzeciego i czwartego o stopę). Czasem jednak autorzy specjalnie łamią konwencję, wprowadzając przez to dodatkowy efekt komizmu. A przecież w końcu o to chodzi, żeby się pośmiać, nieprawdaż?
Krótka historia limeryków w limerykach
czyli: Co mówią osobie same o sobie?
Nazwa limeryku pochodzi od irlandzkiego miasteczka Luimneach.
(Jeśli kogoś dziwi niejaka rozbieżność między tymi słowami, dodamy, że Anglicy nazywają to miasteczko "Limerick".)
Nie wiadomo, kto był autorem pierwszego limeryku.
Czy zwał się John, Henry, czy Eryk
dokonał od obu Ameryk
większego odkrycia
i tego chcę czcić ja,
kto pierwszy wymyślił limeryk.
(Antoni Marianowicz)
(Rudy Lunatyk z Marago)
Za pioniera tego gatunku uznaje się Edwarda Leara.
Although at the limericks of Lear
We may truly be tempted to sneer
We should never forget
That we owe him a debt
For his work as the first pioneer.
(Autor nieznany)
(Illuminated Limerick))
Chociaż na limeryki E. Leara
czasem bierze nas jasna choleara,
należałoby także
przyznać jemu -- a jakże! --
Order Limerycznego Pionieara.
(Grzegorz Gigol)
lub:
Jako autor limeryków E. Lear słynie
Czytających go -- po kwaśnej poznasz minie.
Lecz należy mu się cześć
za wkład, który zechciał wnieść,
bo pionierem był w szacownej tej dziedzinie.
(Grzegorz Gigol)
Jednym z nieodłącznych atrybutów limeryku jest pewna frywolność.
The Limerick packs laughs anatomical
Into space that's quite economical.
But the good ones I've seen
So seldom are clean
And the clean ones so seldom are comical.
(Autor nieznany)
(Illuminated Limerick))
Limeryki, w druku ekonomiczne,
Są z reguły absurdalno-ludyczne.
Lecz te lepsze, soczyste,
dosyć rzadko są czyste,
zaś te czyste są dość rzadko komiczne.
(Grzegorz Gigol)
Naszym zdaniem należy bardzo uważać, żeby frywolność nie przekroczyła granic przyzwoitości.
The limerick is furtive and mean;
You must keep it in close quarantine,
Or it snakes to the slums
And quickly becomes
Disorderly, drunk and obscene.
(Morris Bishop?)
(Illuminated Limericks)
Limeryki są zwięzłe, lecz nośne;
ciut frywolne, czasami zbyt głośne.
Trzeba trzymać je krótko,
bo się stają prędziutko
obrzydliwe, złośliwe i sprośne.
(Grzegorz Gigol)
lub:
Ma limeryk coś z Lee Merrick, panny,
Którą tylko ścisłe kwarantanny
Uchronią od eskapad
Do złych dzielnic, gdzie napad,
Hazard, sprośność i ochlaj naganny.
(Stanisław Barańczak)
(Fioletowa krowa)
Krótka (choć coraz dłuższa) historia limeryków w Polsce
czyli: Jak limerykowali starożytni Polacy?
W ramach szeroko zakrojonego przedsięwzięcia archiwistycznego prezentujemy historyczne wydania polskich limeryków.
Uprzedzamy, że niektóre skany są wykonane w wysokiej rozdzielczości, pobieranie plików może potrwać...
Pierwsza wzmianka o limerykach:
Kurjer Poranny, nr 83/1935
(4 MB)
Jak widać z zamieszczonego obok skanu, nie są to prawdziwe limeryki.
Najwyraźniej Gałczyński z idei limeryku przyswoił tylko absurd, pominął zaś zupełnie formę. Nie zgadza się liczba wierszy, ani też schemat rymów. (Tuwim, w Pegazie dęba, nazywa te czterowiersze dziwotworami.)
Dziwne to, bo w roku 1935 limeryki były już szeroko znane w literaturze anglosaskiej, zaś ich forma okrzepła i utrwaliła się w takiej postaci, jaką znamy do dziś.
Faktem jest, że pierwsze limeryki Leara bywały drukowane jako czterowiersze, ale specyficzny rytm i rym były takie same, jakie znamy obecnie. Było to tak, jak gdyby ktoś wydrukował trzeci i czwarty wers limeryku jako jedną linijkę, z rymem wewnętrznym, podczas gdy wersy pierwszy, drugi i czwarty (odpowiednik piątego w obecnej formie) nadal się rymowały, zupełnie nie tak, jak u Gałczyńskiego.
Zresztą, w pierwszym wydaniu limeryki Leara były nawet drukowane w trzech linijkach (wiersz pierwszy z drugim, trzeci z czwartym i piąty).
Pierwsze prawdziwe, oryginalne, polskie limeryki drukiem:
Szpilki, nr 37/1937, str. 4
(3.6 MB)
Zenon Psequdecq (Julian Tuwim) i Jan Uszminkiewicz (Janusz Minkiewicz) są prawdziwymi pionierami polskiego limeryku.
Być może publikacja Gałczyńskiego dała im ku temu impuls, a może to tylko zbieg okoliczności, w każdym razie nieco ponad rok później, latem 1936, ułożyli kilka limeryków po polsku.
Opublikowali je po kilku miesiącach właśnie w prezentowanym obok numerze Szpilek. Każdy limeryk opatrzony jest komentarzem, być może ze względu na powszechną nieznajomość tej formy
Minkiewicz we wstępie wspomina o wcześniejszych przekładach, znanych czytelnikom. Najprawdopodobniej mowa o publikacjach w Szpilkach 19/36 oraz 21/37 (skany w opracowaniu).
Kolejne limeryki przedwojenne:
Szpilki, nr 19/1938, str. 5
(1 MB)
Nie są to limeryki w czystej formie.
Nawet jeśli mają klasyczny pięciowersowy układ, dodano im po dwie linijki jakby dodatkowej pointy, zresztą niepotrrzebnie, bo bez niej też się bronią.
Poza tym utwory te nie zachowują klasycznego rytmu. Autorzy nie pisali ich anapestem, ani też nie skracali trzeciego i czwartego wersu, jak by należało.
Szpilki, nr 53/1938, str. 3
(6.5 MB)
Znowu każdy limeryk opatrzony jest komentarzem. Czyżby Tuwim z Minkiewiczem znali Some Limericks, słynne skandalizujące dzieło Normana Douglasa?
(Całkiem możliwe, bo książka ta, choć wydana w roku 1928 w bardzo małym nakładzie, jeszcze w latach dwudziestych i trzydziestych była wznawiana przynajmniej sześciokrotnie.)
Szpilki, nr 4/1939, str. 6
(7.1 MB)
Szpilki, nr 7/1939, str. 6
(w przygotowaniu)
W tym numerze Szpilek nie ma limeryków, ale za to jest zapowiedź wydania drukiem debiutanckiego tomiku poezyj Janusza Minkiewicza:
Szpilki, nr 20/1939, str. 3
(w przygotowaniu)
Szpilki, nr 22/1939, str. 4
(w przygotowaniu)
Pierwsze limeryki powojenne (debiut Antoniego Marianowicza):
Szpilki, nr 2/1945, str. 4
(3.9 MB)
St. J. Lec - tłumaczenie limeryku A. Euwera:
Szpilki, nr 7/1948, str. 4
(1.1 MB)
Ciąg dalszy nastąpi."
Pozdrawiam |
pomocwios...  --2011.06.22-- |
Zacytowałem całość, żeby w międzyczasie tekst do którego się odnoszę, nie uległ zmianie (edycji). Otóż nie bardzo rozumiem intencji założyciela tego wątku o limerykach? Czytając go, ma się wrażenie, że on sam jest AUTOREM tych wszelkich mądrości o limerykach (bo skoro to nie są żadne mądrości, czemu nie napisze WŁASNEGO artykułu na ich temat?) Czyżby chodziło o nobilitację swojego intelektu? Przecież NIE MOŻNA BEZ ZGODY AUTORA cytować wręcz całych jego prac, na dodatek bez podania imienia i nazwiska tegoż i źródła, z którego pozwoliliśmy sobie (jak rozumiem sami) przetrasformatować praktycznie cały artykuł, a przynajmniej trzon (myśl) na którym został oparty. Uważam, że WŁAŚCIWEJ byłoby podać odnośniki, np. do tych artykułów:
http://www.limeryki.pl/zasady.html
http://www.limeryki.pl/muzeum/polskahistoria.html
zamiast kompilować ich zawartość pod płaszczykiem - własnego. |
pomocwios...  --2011.06.23-- |
Widzę, że dałeś na początku i końcu nieśmiały cudzysłów. Jednak nadal bez wiedzy Autorów, nawet bez podania kto naprawdę napisał te słowa przyswajasz sobie czyjś dorobek kulturalny wklejając i miksując całe fragmenty cudzych myśli, tak aby sprawiały wrażenie, że sam jesteś ich autorem.
Ciekawe, czy tak samo pisałeś albo masz zamiar pisać magisterkę a nawet pracę doktorską? W takim razie wiedz, że to nic innego jak zwykła kradzież.
[...]
Jak widać z zamieszczonego obok skanu, nie są to prawdziwe limeryki.
Najwyraźniej Gałczyński z idei limeryku przyswoił tylko absurd, pominął zaś zupełnie formę. Nie zgadza się liczba wierszy, ani też schemat rymów. (Tuwim, w Pegazie dęba, nazywa te czterowiersze dziwotworami.)
[...]
http://www.limeryki.pl/muzeum/polskahistoria.html
[...]
Tiaaa...
No to może teraz spróbujmy znaleźć opis wyrażony ludzką mową.
Zobaczmy, co o limeryku sądzą Anna Bikont i Joanna Szczęsna. W wydanej w 1998 roku książce poświęconej limerykom piszą one:
Limeryk jest rymowaną anegdotą. Pierwszy wers przedstawia głównego bohatera i miejsce akcji. Wers ten najczęściej kończy się nazwą miejscowości.
[...]
http://www.limeryki.pl/podstawy.html
[...]
Głowa potrzebna jest również przy pracy nad formą:
Kluczowe słowa powinny występować w pozycjach rymowych. Dotyczy to zwłaszcza wspomnianej wyżej nazwy geograficznej. Rymy powinny być możliwie pełne i głębokie, nie banalne, a wyszukane, najlepiej zaskakujące; płci dowolnej. Dopuszczalne są przekręcenia pisowni (szczególnie w przypadku rymów egzotycznych), byle służyły uzyskaniu efektu humorystycznego, a nie stanowiły wymówki dla lenistwa.
[...]
http://www.limeryki.pl/zasady.html |
|